Miała nadzieje, że uda jej się ten cholerny imbryczek jakoś podejść. Krok po kroczku, zdoła się zbliżyć do regalu i dorwać ten przeklęty kawałek porcelany. Dlatego też, kiedy imbryczek ponownie zaczął przed nią uciekać, wprowadzając tym samym całkiem sporo zamieszania, nie powstrzymała się od przekleństwa, które po prostu musiało w tej sytuacji wyjść spomiędzy jej ust.
Całe szczęście, Rosie zdołała jakoś wszystko ogarnąć.
Uratować sytuacje.
- Dałabym sobie rękę uciąć, że kawałek porcelany nie powinien być aż tak żwawy. - westchnęła, prostując się, przeczesując palcami rude włosy. Spojrzała na tych kilka słoiczków, które spadły z regału. Próbowała na szybko oszacować straty. Nie wyglądało to znowu najgorzej. Wyglądało na to, że mieli sporo szczęścia. Rozbił się tylko jeden słoiczek, którego zawartość znajdywała się teraz na podłodze. Pozostałe zdawały się być całe. - Może Terry nie zauważy. Ja bym nie zauważyła. - skwitowała to, zabierając się wreszcie za ustawianie poprzewracanych słoiczków. Zabrała też imbryczek, który aktualnie nie wydawał się szczególnie żywy. Pytanie tylko jak długo zaklęcie będzie w stanie utrzymać go w ryzach?
Na ten moment nie zamierzała sprzątać tego, co znajdywało się na podłodze. Zajmie się tym później. Powinno wystarczyć machnąć różdżką z raz czy dwa i będzie po sprawie. Nie było więc potrzeby z tym się śpieszyć. Zamiast tego, z imbryczkiem w rękach, wróciła do Rosie. Postawiła go na ladzie. Upewniła się czy w międzyczasie nie zaczął dawać oznak życia.
- Dobra, Rosie. Zakładając, że to nie jest jakiś głupi numer, który postanowiłaś wykręcić mi i Terry'emu, może powiesz mi coś więcej o tej całej zastawie? - spoważniała, tak trochę. Łatwo było bowiem połapać się w tym, że najpewniej nie było tutaj mowy o żadnym kawale. Żarcie. Żarciku. McKinnon również zdawała się tym wszystkim zaskoczona. O ile więc nie zaczęła nagle uczęszczać na lekcje aktorstwa w szkółce Arethy Selwyn, to cóż... sprawa była raczej oczywista. - O ile coś więcej wiesz?
Czekając na wyjaśnienia, zaczęła oglądać karton, a następnie jego zawartość. Raz jeszcze. Tym razem liczyła na coś, że zdoła znaleźć tutaj coś, co mogłoby zawierać pewną podpowiedź. Dostarczyć jakiś informacji?