Morpheus Longbottom
Maluję oczy, by pasowały do koloru zupy, nie dlatego, że nie mam nic lepszego do roboty niż zajmować się głupstwami. W ten sposób mówię: "Tutaj jest moje miejsce i będziecie mi posłuszni".
Morpheus Longbottom zawsze ubiera się w magiczne szaty szyte na miarę dla niego. Zimą wybiera jedwabie i wełny, latem cienko tkane lng. Długie warstwy tkanin tworzą dookoła niego formalną otoczkę. W najbardziej nieformalnym wydaniu, zakłada spodnie wizytowe, koszulę i długi szal, zastępujący szatę. Trzyma się różnych zasad konwencji ubioru, nie raz przestarzałych, na przykład po śmierci członka rodziny nosi kir przez przynajmniej trzy miesiące, dopasowując się do braku ozdób. Poza tymi okresami uwielbia intensywne kolory, hafty, błyszczące tkaniny i wzory. Do pracy w Departamencie Tajemnic zwykle wybiera prostsze kroje w ciemnych odcieniach czerwieni, zielonych i granatów. Lubi gustowne kombinacje, nie zamierza wyglądać jak klaun; podąża za trendami, wyznając jednocześnie prostą regułę: jeśli ubranie nie jest interesujące przez kolor, musi być interesujące przez formę, a jeśli nie przez formę i kolor to przez fakturę. Któreś z Trójcy musi być obecne. Morpheus kupuje ubrania od lat u tej samej krawcowej, poza mugolskimi garniturami, do których aż tak nie przykłada uwagi.
Ma bardzo dużo ubrań i w towarzystwie nie pokazuje się dwa razy w tym samym. Najbardziej charakterystyczną cechą ubrań Morpheusa jest obszerność kieszeni i to, jak dużo zawierają w sobie materiału. Pomimo podążania za trendami jest pewna stałość w jego ubiorze, można spodziewać się eleganckiej szaty o pięknym kolorze; nie toleruje nijakości.
Morpheusa nie obchodzi to, jak ubierają się inni dopóki jest to schludne i czyste ale preferuje osoby ubrane elegancko. Uważa, że ubiór odpowiedni do sytuacji jest oznaką szacunku. Czasami używa ekscentrycznych dodatków, jak diademy po swojej matce, ma też kilka swoich, zamówionych u jubilera. Nosi często też sygnet na małym palcu ze wzorem kosy śmierciuchy, który dostał po ukończeniu Hogwartu, a w kieszeni papierośnicę.
Najstarszą rzeczą w szafie Morpheusa jest jego szkolny mundurek z ostatniego roku, a najnowszą zestaw lnianych koszul i szali.
Morpheus ma na skórze kilka skaryfikacji, ale zakrywa je nie tylko ubraniami, ale i zaklęciem, tak aby nikt o nich nie wiedział. Czasami, na przyjęciach mniej oficjalnych, potańcówkach w gronie przyjaciół maluje sobie powieki cienkim eyelinerem.
Lubi eksperymentować z zapachami, zwłaszcza mający pod rękę swoją szwagierkę. Testuje dla niej męskie zapachy, proponuje kombinacje. Zwykle jest oddany kadzidlanym zapachom, drzewnym i ambrowym, ostatnio podoba mu się również agar i bergamotka. Gdy chce poczuć się jak ktoś inny albo wyrazić jakiś swój nastrój, dobiera zapach odmienny od swoich standardowych nut.
Jeśli ma wybrać strój sportowy, to kradnie go zazwyczaj Erikowi lub braciom, chyba że to strój do szermierki. Zdarza mu się również założyć ubranie w związku z zakladem i z tego powodu posiada dwie koszulki z niewybrednymi tekstami, glany i skórzaną kurtkę (jeansy spalił). Sypia w jedwabnych piżamach dwuczęściowych, tzw. garniturkach.