28.06.2024, 12:10 ✶
Isaac nie chciał, żeby udawała dla niego, ale żeby zrobiła to dla siebie. On do swojego serca przyjąłby ją taką, jaka była naprawdę. Każdy człowiek czasami potrzebował skupić się na przyjemnościach i odciąć od problemów dnia codziennego. Dlatego chciał, żeby chociaż dzisiaj nie musiała walczyć ze wszystkimi demonami które siedziały jej w głowie.
- Milly! Jak widzisz, to nie tylko nauka tańca, ale też...- Westchnął, ponieważ jemu również zabrakło tchu.- ... ćwiczenia na kondycję. Cholera, coraz gorzej ze mną, że tak szybko się męczę...- Powiedział śmiejąc się. Podtrzymywał Milly, kiedy skakała na jednej nodze w stronę baru.- Znajdę twój bucik, księżniczko, a potem wrócimy na parkiet. Ale nie mogę ci obiecać...- Mówił i uniósł dłoń dziewczyny, żeby ją w nią pocałować. Patrzył w roześmiane, złote oczy i czuł, że przynajmniej teraz skupiona była tylko na nim.- ... że znowu go nie zgubisz. Zaczekaj na mnie.- Nie odpuści jej. Przyszli się tutaj wyszaleć, więc na pewno jeszcze kilka razy tego wieczoru skończą na parkiecie.
Isaac odwrócił się i zniknął na chwilę w tłumie. Gdyby nie byli wśród mugoli, to na pewno użyłby różdżki, żeby nie musieć zostawiać Milly samej. Tak byłoby zdecydowanie wygodniej.
Nie minęły nawet dwie minuty, kiedy Isaac wrócił z bucikiem. Nie zwrócił uwagi na to, że ktoś zagadnął do Mildred. Uklęknął przed dziewczyną, żeby założyć jej pantofelek.
- Milly! Jak widzisz, to nie tylko nauka tańca, ale też...- Westchnął, ponieważ jemu również zabrakło tchu.- ... ćwiczenia na kondycję. Cholera, coraz gorzej ze mną, że tak szybko się męczę...- Powiedział śmiejąc się. Podtrzymywał Milly, kiedy skakała na jednej nodze w stronę baru.- Znajdę twój bucik, księżniczko, a potem wrócimy na parkiet. Ale nie mogę ci obiecać...- Mówił i uniósł dłoń dziewczyny, żeby ją w nią pocałować. Patrzył w roześmiane, złote oczy i czuł, że przynajmniej teraz skupiona była tylko na nim.- ... że znowu go nie zgubisz. Zaczekaj na mnie.- Nie odpuści jej. Przyszli się tutaj wyszaleć, więc na pewno jeszcze kilka razy tego wieczoru skończą na parkiecie.
Isaac odwrócił się i zniknął na chwilę w tłumie. Gdyby nie byli wśród mugoli, to na pewno użyłby różdżki, żeby nie musieć zostawiać Milly samej. Tak byłoby zdecydowanie wygodniej.
Nie minęły nawet dwie minuty, kiedy Isaac wrócił z bucikiem. Nie zwrócił uwagi na to, że ktoś zagadnął do Mildred. Uklęknął przed dziewczyną, żeby założyć jej pantofelek.