29.06.2024, 01:31 ✶
Naprawdę przeszliśmy taki kawał?, pomyślał Longbottom, wychylając się z tunelu, aby lepiej przyjrzeć się skrytemu kilka dobrych metrów pod ziemią sztucznemu zbiornikowi wodnemu. Gdyby miał do tego podejść zdroworozsądkowo, to stwierdziłby, że tunele spod Teatru Selwynów sięgały aż do Tamizy, a wodna komnata korzystała z zasobów wodnych miasta. Tylko czy faktycznie udałoby im się przejść ten dystans w tak krótkim czasie? A może tak, jak w przypadku wielu innych cudów dzielnicy czarodziejów, tutaj również zadziałała magia?
Chociaż przez wspólną przeszłość z Laurencem i okazjonalnie wizyty towarzyskie bywał w teatrze, tak nie wyraził zbyt dużej chęci zapoznania się z jego historią. Nie miał więc pojęcia, czy właściciele w ogóle wiedzieli o ukrytym przejściu, wyrytym w kamieniu korytarzu i podziemnym jeziorze. To jak z jakiejś legendy, pomyślał, biorąc głęboki oddech. Zaczynał mieć już dosyć tej zabawki w kotka i myszkę. Chciał wiedzieć, co się tutaj wyprawiało, a tajemnica, chociaż może i targała struny w jego sercu, które były odpowiedzialne za euforię związaną z przygodami, tak nie była priorytetem w obliczu zniknięcia Anthony'ego.
Wziął głęboki oddech, po czym wypuścił powietrze z ust, po czym przesunął się w stronę zamkniętej kraty, celując w nią różdżką z zamiarem otworzenia jej przy pomocy prostego zaklęcia otwierającego. Jeśli mu się to udało, zbliżył się do brzegu jeziora, rozglądając się na prawo i lewo w poszukiwaniu jakiejkolwiek wskazówki co do tego, co właściwie się tutaj wyprawiało.
Chociaż przez wspólną przeszłość z Laurencem i okazjonalnie wizyty towarzyskie bywał w teatrze, tak nie wyraził zbyt dużej chęci zapoznania się z jego historią. Nie miał więc pojęcia, czy właściciele w ogóle wiedzieli o ukrytym przejściu, wyrytym w kamieniu korytarzu i podziemnym jeziorze. To jak z jakiejś legendy, pomyślał, biorąc głęboki oddech. Zaczynał mieć już dosyć tej zabawki w kotka i myszkę. Chciał wiedzieć, co się tutaj wyprawiało, a tajemnica, chociaż może i targała struny w jego sercu, które były odpowiedzialne za euforię związaną z przygodami, tak nie była priorytetem w obliczu zniknięcia Anthony'ego.
Wziął głęboki oddech, po czym wypuścił powietrze z ust, po czym przesunął się w stronę zamkniętej kraty, celując w nią różdżką z zamiarem otworzenia jej przy pomocy prostego zaklęcia otwierającego. Jeśli mu się to udało, zbliżył się do brzegu jeziora, rozglądając się na prawo i lewo w poszukiwaniu jakiejkolwiek wskazówki co do tego, co właściwie się tutaj wyprawiało.
(Percepcja) Czy Erik coś zauważa? x2
Rzut Z 1d100 - 52
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 27
Akcja nieudana
Akcja nieudana
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞