29.06.2024, 02:24 ✶
- Hmm, kiedy wspomniałaś, że lubisz pracować, to myślałem, że mówisz o pracy w Ministerstwie.- Powiedział, zerkając na dziewczynę z ukosa. W milczeniu wysłuchał jej słów o relacjach międzyludzkich i rozumiał, że mogła nie chcieć bratać się ze współpracownikami, którzy ją odgadywali.
- Bardzo często ci, którzy źle mówią o ludziach wokół, są bardzo nieszczęśliwi. Człowiek, który jest zadowolony ze swojego życia, nie widzi potrzeby w poniżaniu i komentowaniu innych. A przynajmniej takie mam spostrzeżenia.- Powiedział.- Szkoda mi tych ludzi. Tych wrednych, czyli nieszczęśliwych.- Wyjaśnił i zaśmiał się cicho, kiedy znów uczepiła się słowa "randka".
- Panno Rito - proszę się nie martwić. Wiem o tym. I właśnie bardzo miło spędzam sobie czas, nie będąc na randce. I jeśli nie masz ochoty na socjalizację, to nie będę nalegał. Myślę, że...- Zawiesił głos wyciągając z kieszeni okrągły zegarek. Spojrzał na godzinę i westchnął.-...mamy jeszcze jakieś pół godziny, zanim ktoś tu się zjawi, więc chętnie posłucham, jakie utwory na fortepian są twoimi ulubionymi do grania. I wspomniałaś, co jest dość interesujące...- Spojrzał na dziewczynę niebieskimi, błyszczącymi oczami, które nie raz zdradzały przypadkowym czarodziejom, że nie mieli do czynienia z mugolem. Były zbyt intensywnie ciemnoniebieskiego, i zbyt błyszczące.- ... że wolisz kiedy wizja zgadza się z rzeczywistością. To bardzo ciekawe. Ja lubię coś sobie wymarzyć. Coś nie do końca realnego, żeby później móc zobaczyć efekt.- Wskazał palcem na sufit i przesunął się nieco, żeby siedzieć do Rity bardziej przodem. Lubił artystów i ludzi uwrażliwionych na muzykę oraz sztukę. Rozwijanie swoich talentów nie było proste. Wymagało dużo zaangażowania oraz samodyscypliny, której jemu niestety brakowało.
- Robię sporo rzeczy. Z wykształcenia jestem historykiem magii i przez ostatnie lata trochę podróżowałem po Europie. Twój wuj ściągnął mnie z powrotem i teraz staram się zaklimatyzować.- Uśmiechnął się lekko.- Chce napisać książkę i zbieram do niej materiały. Powoli też wracam do pracy w zawodzie, a posada w Ministerstwie to takie... hmmm, można powiedzieć, że dodatkowe zajęcie.- Wyjaśnił i podał jej swój kawałek sernika.- Widzę że ci smakuje. Proszę.
- Bardzo często ci, którzy źle mówią o ludziach wokół, są bardzo nieszczęśliwi. Człowiek, który jest zadowolony ze swojego życia, nie widzi potrzeby w poniżaniu i komentowaniu innych. A przynajmniej takie mam spostrzeżenia.- Powiedział.- Szkoda mi tych ludzi. Tych wrednych, czyli nieszczęśliwych.- Wyjaśnił i zaśmiał się cicho, kiedy znów uczepiła się słowa "randka".
- Panno Rito - proszę się nie martwić. Wiem o tym. I właśnie bardzo miło spędzam sobie czas, nie będąc na randce. I jeśli nie masz ochoty na socjalizację, to nie będę nalegał. Myślę, że...- Zawiesił głos wyciągając z kieszeni okrągły zegarek. Spojrzał na godzinę i westchnął.-...mamy jeszcze jakieś pół godziny, zanim ktoś tu się zjawi, więc chętnie posłucham, jakie utwory na fortepian są twoimi ulubionymi do grania. I wspomniałaś, co jest dość interesujące...- Spojrzał na dziewczynę niebieskimi, błyszczącymi oczami, które nie raz zdradzały przypadkowym czarodziejom, że nie mieli do czynienia z mugolem. Były zbyt intensywnie ciemnoniebieskiego, i zbyt błyszczące.- ... że wolisz kiedy wizja zgadza się z rzeczywistością. To bardzo ciekawe. Ja lubię coś sobie wymarzyć. Coś nie do końca realnego, żeby później móc zobaczyć efekt.- Wskazał palcem na sufit i przesunął się nieco, żeby siedzieć do Rity bardziej przodem. Lubił artystów i ludzi uwrażliwionych na muzykę oraz sztukę. Rozwijanie swoich talentów nie było proste. Wymagało dużo zaangażowania oraz samodyscypliny, której jemu niestety brakowało.
- Robię sporo rzeczy. Z wykształcenia jestem historykiem magii i przez ostatnie lata trochę podróżowałem po Europie. Twój wuj ściągnął mnie z powrotem i teraz staram się zaklimatyzować.- Uśmiechnął się lekko.- Chce napisać książkę i zbieram do niej materiały. Powoli też wracam do pracy w zawodzie, a posada w Ministerstwie to takie... hmmm, można powiedzieć, że dodatkowe zajęcie.- Wyjaśnił i podał jej swój kawałek sernika.- Widzę że ci smakuje. Proszę.