Ludzie gadali, coś tam między sobą szeptali i chyba ominęło go coś naprawdę ciekawego.
Jessie nie był w stanie dosłyszeć szczegółów zdarzenia, które z pewnością zapadnie w pamięci wielu osobom, ale widział, jak ktoś tam chichotał, ktoś tam się zarumienił, więc musiało być to coś naprawdę zachwycającego. Albo skandalicznego. Cokolwiek to było, trochę mu było szkoda, że go to ominęło. No ale może uda mu się dowiedzieć więcej, jeżeli świadkował temu ktoś znajomy...
Zatrzymał się na chwilę, zerkając na scenę. Czy tam był wuj Anthony? A może ktoś bardzo podobny, chociaż czy była osoba, która aż tak mogła przypominać jego wuja? Cóż, może go o to spyta następnym razem...
Przeszedł się powoli wzdłuż straganów, spoglądając, co tam ciekawego mieli. Jeśli coś rzuciło mu się w oczy, zatrzymał się na chwilkę, ale nie wpychał się między ludzi, przeglądających wystawione towary. Chwilę postał, popatrzył i poszedł dalej.
Koło fortuny go zainteresowało, a raczej rzeczy, które można było wygrać. W sumie czemu by nie spróbować? Może akurat trafi się coś ciekawego... Kupił dwa losy i zakręcił kołem, a potem oddalił się i znowu zaczął łazić między straganami, bo może coś ciekawego jeszcze zobaczy.