30.06.2024, 21:54 ✶
Podczas tegorocznej edycji święta Lammas, stoiska należące do rodziny Mulciberów stały się nie tylko centrum aromatycznych zapachów i cytrynowych smaków, ale również przykładem wspierania wspólnoty czarodziejów pochodzących z różnych środowisk.
“Świecie i kadzidła rodziny Mulciber” przyciągnęły tłumy czarodziejów, oferując produkty ręcznie robione z najwyższej jakości składników. Każdy artykuł wystawiony na sprzedaż został starannie opisany, aby zapewnić klientom pełną informację o cenie, składnikach i właściwościach jakie posiadał. Mulciberowie stworzyli nie tylko miejsce handlu, ale również przestrzeń dla warsztatów, podczas których uczestnicy mogli nauczyć się tworzyć własne świece: “ Nasze świecie i kadzidła nie tylko pięknie pachną, ale i posiadają różnorodne korzyści zdrowotne czy relaksacyjne. Mogą łagodzić stres, poprawiać nastrój, a nawet pomagać w leczeniu drobnych dolegliwości. Doskonale sprawdzają się zarówno w codziennej aromaterapii, jak i podczas specjalnych rytuałów czy spotkań towarzyskich.” - powiedział Charles Mulciber, który obsługiwał stoisko.
"Mulciber Moonshine", stoisko prowadzone przez pannę Sophie Mulciber, w swojej ofercie posiadało domowej roboty wykwintną cytrynówkę. Każdy spragniony oraz ciekawy nowych smaków, za darmo
mógł spróbować trunku, który powoli podbija londyński rynek alkoholi: "To mój autorski przepis, nad którym pracowałam przez kilka miesięcy! Cytrynówkę najlepiej pić ze swojego ulubionego szkła. Konieczne schłodzoną." mówiła panna Mulciber, wprowadzając chętnych w swój cytrynowy świat.
Prawdziwą wisienką na torcie okazała się fundacja imienia "Donalda Mulcibera", założona żeby walczyć z magirasizmem: "Nasza fundacja nie tylko zbiera fundusze, ale także oferuje wsparcie emocjonalne dla tych, którzy doświadczyli dyskryminacji z powodu czystości krwi. Równość i braterstwo - to nasze motto!" skandował Alexander Mulciber, główny pomysłodawca całego przedsięwzięcia.* Każdy uczestnik Lammas mógł wesprzeć fundację dowolną kwotą pieniężną, wrzucając ją do puszki która stała na honorowym miejscu przy świecach oraz kadzidłach rodziny Mulciber.
Isaac Bagshot
*Do artykułu dołączone zostało zdjęcie, na którym Alexander Mulciber trzyma puszkę z datkami na fundację imienia "Donalda Milcibera". Osoby stojące w tle są rozmazane, jednak widać jak ktoś trzyma w dłoni coś, do przypomina sztucznego penisa. A może to wcale nie penis, tylko ogórek albo bukiet kwiatów.