01.07.2024, 17:51 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.07.2024, 17:52 przez Thomas Hardwick.)
Pod sceną -> Strefa gastronomiczna
Thomas pewnie jeszcze jakiś czas miał nie darować sobie naciągnięcia na słodkie słówka. Teraz jednak bardziej go bawiły niż cokolwiek innego, jednocześnie dawał się wciągać coraz bardziej w gierkę kobiety. Cóż, raz na jakiś czas można ulec słabości.
- Nie mogę zaprzeczyć, jak widzisz na mnie też podziałało. Chciałbym zapomnieć jak bardzo kobiety są przebiegłe, ale widać nie dajecie tej wiedzy przepaść. - Uśmiechnął się, przypominając jak dawał się prowadzić za nos swoim siostrom i nawet kilku koleżankom z pracy. Miał czasem za miękkie serce.
Wywrócił oczami, gdy dziewczyna skomentowała jego zdawkowe przedstawienie się. Szczegolnie, że sama nie kwapiła się do podania swojego imienia. Co było nawet trochę ciekawe.
- Wystarczy, że na dziś będziesz wiedzieć tyle. No, chyba, że sama zdradzisz coś więcej, bo na razie muszę operować na zgadywankach. - Mówił, powoli idąc z nią w stronę stoisk gastronomicznych, skąd dało się czuć różne, smakowite zapachy, w tym także słodkości.
A jeśli miałbym cię dziś jakoś nazwać - zastanowił się, patrząc na ładną twarz i przypominając sobie zwinne ręce - to może Bonnie? - stwierdził, przypominając sobie film, który widział wcale nie tak dawno temu, gdy odwiedzał rodzinę. Wątpił, czy dziewczyna zrozumie aluzję, ale jakoś uśmiechnął się na te porównanie. - To pewna filmowa złodziejka. - Wytłumaczył więc, zastanawiając się, czy będzie musiał tłumaczyć więcej, pamiętając, że czarodzieje naprawdę mało wiedzieli o mugolskim świecie.
- Coś słodkiego, czy słonego? Ja sam na pewno skuszę się na lemoniadę i coś z Nory. - Mówił, powoli kierując ich w stronę stolików, próbując dostrzec już powoli, co jeszcze serwuje dziś cukiernia Nory. Na pewno nie chciał odpuścić jej pączków. Tak jak spora część brygadzistów miał do nich słabość.