Udało jej się osiągnąć, to co chciała. Wyczarowała wokół głowy Esmé bąbel z powietrzem. Był bezpieczny, mógł oddychać. Ulżyło jej okropnie, naprawdę nie chciała go dzisiaj stracić pod wodą. Największy problem został zażegnany, a przynajmniej tak się jej w tej chwili wydawało. Było to bardzo złudne, bo ledwie kilka sekund później wszystko znowu zaczęło się sypać.
Jej brat aportował się przy Adrii, a ta cisnęła Rowlem w stronę kotła. Z ust Yaxley wyrwał się pisk, miała nadzieję, że nie ma tam wrzątku, że nic mu się nie stało. Zaczęła panikować, cholernie panikować, bała się, że stała mu się krzywda. Nie zdążyła jednak zbliżyć się do trytonki, która ledwie w kilka sekund cisnęła do tego samego kotła również jej brata, któremu udało się ją drasnąć swoimi wampirzymi zębiskami.
Co z tego, co z tego, że ją zranił, jeśli i on znalazł się w tym wielkim garze. Czy miała stracić ich dwóch jednocześnie, podczas tej krótkiej chwili? Nie spodziewała się takiego obrotu sytuacji. W jej oczach pojawił się błysk, który zwiastował ogromne wkurwienie.
Chciała podpłynąć do Adrii i oderwać jej głowę, już nawet ruszyła się z miejsca, teraz nie liczyło się nic innego, tylko zemsta, za to, że ich skrzywdziła. W końcu Geraldine nie miała pojęcia o tym, że woda, czy co tam innego znajduje się w kotle nie wrze.
Tyle, że coś jej przeszkodziło. W pomieszczeniu pojawiły się kolejne osoby, trytony i ludzie, których znała. To jednak nie było istotne, liczyło się tylko to, że w tej chwili miała zamiar zniszczyć każdego trytona, który nawinie się jej pod rękę, aby później móc dostać ich królową - Adrię, musiała się zemścić. Musiała odwdzięczyć się jej tym samym.
Nie zauważyła, że Astaroth i Esmé wcale nie wsadzili głów do wrzątku, bo tryton z trójzębem skupił na sobie całą jej uwagę. Panna Yaxley nie zastanawiała się ani chwili, machnęła różdżką, nie miała swojego sztyletu, który trafił w między czasie w ręce Esmé, więc skorzystała z magii. Rzuciła zaklęcie, które miało stworzyć siłę, która oderwie głowę trytona z trójzębem od reszty ciała.
Sukces!
Sukces!
kształtowanie siły, która oderwie trytonowi łeb