03.07.2024, 13:32 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.07.2024, 13:32 przez Anthony Shafiq.)
—20/08/1972—
Ptolemeusz zawitał do Morpheusa z samego rana bezpośrednio wbijając się przed otwarte okno do jego sypialni. Zdawał się być wyjątkowo spokojny, najwidoczniej miał bardzo pełny brzuch i być może był też wyciszony jakimś egzotycznym specyfikiem dla harpii pocztowych.
Little Hangleton, 20.07.72
Przyjacielu,
odzywam się do Ciebie w potrzebie, bo oto zbliża się wielkimi krokami data, o której Ci nie wspominałem, ale teraz muszę Ci już wspomnieć i cieszę się, że robię to listownie, a nie dajmy na to prosto w twarz, bo umarłbym z pewnością z zażenowania własną osobą. Albo byłbym przez Ciebie zabity, bo Ty byś nie zniósł własnego...
Wychodzimy za trzy dni razem do teatru. Absolutnie nie wiem co na siebie założyć. Nie chcę teraz zawracać głowy Jonathanowi, z powodu francuskiej sprawy, wiesz ciężko mi na sercu, a wiem, że on by pewnie zaczął udawać jak bardzo się cieszy moim szczęściem, wewnętrznie umierałby z powodu własnego nieszczęścia tak więc... padło na Ciebie słodka druga połowo mojej duszy. Ale nie spotykajmy się błagam, jestem w takim stanie anielskiego uniesienia, że sam siebie ledwie znoszę.
Anthony