03.07.2024, 17:40 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.07.2024, 17:41 przez Anthony Shafiq.)
—20/08/72—
Ptolemeusz tym razem musiał dopraszać się o uwagę w ministerialnej sowialni. Oj... Czy skończy się na notce, czy pójdzie upomnienie?

Little Hangleton, 20.08.72
Zapracowany Wzorze Cnót Świętej Marty Patronki Sprawunków Co Prawda Domowych, Ale Ministerstwo Dla Ciebie Drugim Domem Więc,
oczywiście, że nie zapytałem. Nauczony doświadczeniem wiem, że to najlepszy filtr na cudze pomysły. Jeśli jest ów pomysłodawca na tyle zdesperowany, by upomnieć się o moją uwagę po pierwszym przeze mnie jego idei zignorowaniu, wtedy wiem, że wierzy w wartość tego, co urodziła jego szalona głowa.
A im bardziej szalona, tym bardziej się to sprawdza. Szaleńcy bowiem łatwo porzucają swoje ścieżki, zwiedzeni barwą motylich skrzydeł czy własnego odbicia w tafli jeziora.
Domyślam się, że tak mnie znienawidziłeś za to, że postanowiłeś skrzynkę na naszą korespondencję sprofanować wydartą z zeszytu kartką. Postanowiłem się Tobie odwdzięczyć, z szacunku do Ciebie mój Miły używając jednak nieco szlachetniejszego materiału. Słońce w byku... to ktoś kogo znamy?
Wracając do powodu Twojego wzburzenia, masz oto moją uwagę, choć nie wiem czy zasługuję na to, byś ignorował swoją ciężką pracę na moją skromną osobę.
Jeśli jednak, pamiętaj że przyjmę niemal każde Twoje słowo.
Salus