• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth

[wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#15
03.07.2024, 19:38  ✶  

Stojąc z boku zawsze łatwo się mówiło. Masz depresje? Po prostu idź pobiegaj. Źle się czujesz? Po prostu lepiej się ubieraj. Masz brudno w mieszkaniu? Po prostu posprzątaj. Wszystko mogło być po prostu, jeśli wrażliwość człowieka umierała od podstaw. Ze swoimi mądrościami Laurent dobrze wiedział, że może również przesadzać. Tak po prostu. Nie był żadnym uczonym, nie znał się na psychologii, nie widział wszystkich sekretów tego świata, a czasami naprawdę miał wrażenie, że się wymądrza. Niekoniecznie wszystkim to pasowało i czasami ci "nie wszyscy" dawali o tym znać w formie najprostszej i najbardziej docierającej do mózgu - fizycznej. Nie niósł ze sobą złych intencji, ale dobrymi chęciami nie raz Piekło brukowali. Mieli tam całkiem szerokie ścieżki, po których można było się przechadzać.

Fantazje były fantazjami, a rzeczywistość weryfikowała. To, co wydaje się ekscytujące, kuszące, w praktyce może okazać jedną z tych rzeczy, do których nie chcesz się zbliżać nawet z wyciągniętą różdżką. Takim na pewno był głodny wampir, który chciał cię upolować. Akt obdarty z seksualności, kierowany czystym głodem. Fantazja była jednak fantazją i działała na zupełnie innych obrotach, szczególnie w bogatej wyobraźni Laurenta. Gdyby poczuł te silne ramiona wokół swoich, łapiące go od tyłu, przytrzymujące za włosy, nadstawiające szyje. Biodra tuż przy sobie, napięte mięśnie, gorący dotyk... gdyby. To był tylko malutki ułamek wyobraźni, bo kiedy spoglądałeś na człowieka, który jest tak rozdarty... Astaroth stał nad przepaścią, a za sobą, na lądzie, i tak widział tylko czerń. Poranki i ciepłe dni stały się dla niego ułudą - nieosiągalnym snem. Nie dało się tego naprawić. Nie dało się cofnąć człowieka z tej granicy. Ale można było spróbować pomalować sobie krajobraz. Skoro nie słońce - może wystarczy kominek..? Czasami tylko wystarczyło, żeby ktoś pokazał ci taką możliwość palcem.

- Och... - Zdecydowanie nie na wszystko Laurent miał gotową odpowiedź i zdecydowanie niektóre rzeczy wsadzały go na minę, przy której się zawieszał niepewny, co zrobić dalej i co powiedzieć jeszcze. To była jedna z takich min. Krzywdzić kogoś... jasne, samoobrona. Paraliż nie powodował wielkiej krzywdy i Laurent był to gotów zrobić, jeśli sprawy zaszłyby za daleko. Poprzednim razem też był gotów. - Mam nadzieję, że poradzimy sobie bez tego, aczkolwiek masz moje słowo. Zareaguję, jeśli sprawy zajdą za daleko. - Mógł mu to obiecać, bo widział już wtedy, że to go dręczyło. Męczyło. Nie wyobrażał sobie akurat nawet tego - jak to jest pragnąć kogoś KRZYWDZIĆ. Lubisz tę osobę czy nie lubisz - nie ma znaczenia. Potrzebujesz krwi, więc krzywdzisz. I będziesz krzywdził dalej. Nie było żadnego złotego środka. A może..? Victoria już zaczęła nad tym pracować. - Nie brzmi absurdalnie. Brzmi bardzo rzeczowo i odpowiedzialnie. Admiruję to. - Jego postawę, jego chęć spięcia samego siebie w zdrowe ramy, żeby powstał jakikolwiek damage control. Poza tym... przecież to wręcz podszeptywało obietnice dalszych spotkań.

- Haha... nie, nie rozważałem. - Skrył usta za zgiętymi palcami podczas śmiechu niczym zawstydzona niewiasta. Zawstydzony nie był. - Za to rozważałem zmienienie zawodu na śpiewaka operowego. - Co chyba nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę unikalność i skalę jego głosu. - To takie moje malutkie, nieśmiałe marzenie. Nikomu o tym nie mów. - Błysnął rozbawionymi oczyma w jego kierunku. - Skontaktuję ją z tobą. Nie wiem, na jakim jest etapie, nie rozmawialiśmy dokładnie o tym. Jeśli się zgodzi poproszę ją o bezpośrednie wysłanie wiadomości do ciebie. Może być dopiero na początku badań, a wtedy średnio chce się... zapeszać. - Czyli dawać komuś nadzieje wielką, kiedy nie było się wcale pewnym, jak wiele uda się osiągnąć. - Żyjemy w niezwykłym, magicznym świecie, więc... Lubię powiedzenie: sky is the limit. - A Victoria była naprawdę zdolna.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (4637), Laurent Prewett (5000)




Wiadomości w tym wątku
[wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 22.06.2024, 23:23
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 23.06.2024, 00:44
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 23.06.2024, 01:10
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 23.06.2024, 22:50
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 24.06.2024, 19:31
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 26.06.2024, 20:13
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 27.06.2024, 14:01
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 29.06.2024, 17:04
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 29.06.2024, 18:25
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 29.06.2024, 21:11
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 29.06.2024, 21:36
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 30.06.2024, 18:34
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 30.06.2024, 20:35
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 02.07.2024, 21:34
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 03.07.2024, 19:38
RE: [wieczór 3.07.1972] City Limits | Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 05.07.2024, 22:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa