04.07.2024, 17:34 ✶
Lokum, które zamieszkiwał Greyback, nie wyglądało jak miejsce zbrodni, a opuszczający je Śmierciożercy zadbali o niepozostawienie po sobie śladów. Kamienica nie była przez nikogo pilnowana, nie posiadała też żadnych oczywistych zabezpieczeń (a przynajmniej nie takich, które byłeś w stanie zauważyć). Mieszkanie znajdowało się w charakterystycznych, angielskich szeregowych kamieniczkach - chociaż posiadało własne, osobne wejście prowadzące przez miniaturowy, nieogrodzony ogródek, jego ściany przylegały do mieszkań sąsiadów. Z jednej strony dźwięki bawiących się dzieci i stukanie butów, z drugiej cisza. Na podjeździe obok domu stał jednak mugolski pojazd. Mogłeś podejrzewać, że ktoś tu mieszka, a teraz po prostu nie ma go w domu.
Pomieszczenia były czyste, wysprzątane, właściwie to wyszorowane. Nie było tu żadnych mebli i czego dowiedziałeś się po kartce przyklejonej na drzwi - mieszkanie przeznaczono na sprzedaż. Znajdował się tam również mugolski numer telefonu, najpewniej do pośrednika sprzedaży nieruchomości. Rodzina Greybacka musiała nie chcieć mieć z tym miejscem nic wspólnego i wysprzątała je w celu sprzedaży. Na powrót Ulricha od dnia Beltane nikt już nie czekał - zabrano więc stąd jego rzeczy osobiste.
Pomieszczenia były czyste, wysprzątane, właściwie to wyszorowane. Nie było tu żadnych mebli i czego dowiedziałeś się po kartce przyklejonej na drzwi - mieszkanie przeznaczono na sprzedaż. Znajdował się tam również mugolski numer telefonu, najpewniej do pośrednika sprzedaży nieruchomości. Rodzina Greybacka musiała nie chcieć mieć z tym miejscem nic wspólnego i wysprzątała je w celu sprzedaży. Na powrót Ulricha od dnia Beltane nikt już nie czekał - zabrano więc stąd jego rzeczy osobiste.
Pozostałe opisy tego miejsca zostały stworzone w tej sesji.