05.07.2024, 08:55 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.07.2024, 09:30 przez Brenna Longbottom.)
Stoisko Potterów, wciskam perfumy Jonathanowi i Anthony’emu
– Ach, pan Selwyn, dokładnie pana chciałam tutaj zobaczyć – zawołała Brenna wesoło, gdy Peppa odeszła, a jej miejsce zajęli Jonathan i Anthony. Oczywiście, nigdy nie nazywała Selwyna panem, ale teraz wczuwała się w rolę z dużym zaangażowaniem. Trochę żartobliwie, trochę bo Brenna rzadko robiła coś połowicznie, jeśli się tego podejmowała, a obiecała zająć się jakiś czas stoiskiem, trochę, bo zamierzała pokazać matce, że sprzeda te cholerne perfumy, i wcale nie z powodu fryzury. I los się do niej uśmiechnął, zsyłając idealnych klientów. – Obawiam się, że zostałam schwytana przez moją matkę, która uznała za ujmę na honorze rodziny Potterów, jeśli sprzedawałabym sygnowane ich logiem produkty z nieodpowiednio ułożonymi włosami. Wylała też na mnie butelkę perfum o zapachu drzewa migdałowego i bzu. Panie Shafiq, miło pana widzieć. Oczywiście, że znajdziemy coś absolutnie idealnego – zapewniła, zostawiając przy wejściu asystenta matki, a sama od razu prowadząc obu mężczyzn do ustawionych w głębi zdobionych skrzyneczek z próbkami tych najdroższych perfum.
Odgrywała teraz Profesjonalną Sprzedawczynię, która wyczuła krew. Znaczy się klientów z pieniędzmi. Brenna umiała gadać, i może i nie była najbardziej charyzmatyczną istotą na świecie, ale dostosowywanie się do okoliczności miała opanowane do perfekcji. I zamierzała się przy okazji tej całej sprzedaży dobrze bawić. Szczerość wszystko ułatwiała. To że Jonathan ją lubił też, wobec obcych może nie byłaby aż tak bezczelna.
– Mamy tutaj próbki z dwóch ekskluzywnych linii kosmetyków, jedna zawierająca odrobinę magii w fiolkach, druga z najlepszymi kompozycjami zapachowymi. Dla pana Shafiqa na początek polecam wodę toaletową, Cedrowy sen. Ma długo utrzymujący się, ale niezbyt mocny zapach, idealny dla eleganckiego mężczyzny, szukający stonowanych nut zapachowych. Podstawowe, najlepiej wyczuwalne wonie to czarna herbata i cedr, uzupełnione odrobiną drzewnych tonów oraz przełamującej je skórką cytrynową. Jeżeli wolałby pan coś mocniejszego, doskonała propozycja to perfumy Zieleń Potterów dla mężczyzn, nasza klasyka, ale w odświeżonym wydaniu. Intensywny, drzewny, bardzo świeży zapach, zawierający akordy sandałowca z Nowej Kaledonii, zmieszane z nieco ziołowymi nutami – wyrzuciła z siebie, wyciągając próbki i błyskawicznie spryskując białe kawałki sztywnego papieru, aby podsunąć je Anthony’emu. A potem uśmiechnęła się do Jonathana, uśmiechem rekina na chwilę przed atakiem. – Panie Selwyn, pan na pewno nie jest zainteresowany? Może coś na prezent? Mam tutaj nową recepturę mojej matki, idealną dla zdecydowanej kobiety. Na pewno znajdziemy też coś dla pana, może na przykład Silniejszy dla ciebie, orientalny zapach, idealny dla energicznych, pewnych siebie mężczyzn, którzy lubią nieprzewidywalne kompozycje… to mieszanka różnych zapachów… - …z których połowy Brenna nie pamiętała, i teraz sięgając po próbkę zerknęła, niby to po to, by ją wyciągnąć, a w istocie, by spojrzeć na etykietę i sobie je przypomnieć. Przy swoich poleceniach bardziej niż na głębokiej wiedzy o perfumach i składnikach bazowała na tym, co matka opowiadała o produktach, tym, które z nich wybierała sama na prezenty, co najbardziej lubili krewni i własnych spostrzeżeniach na temat charakterów obu mężczyzn. – Królują kardamon, różowy pieprz i mięta, poza tym mamy tutaj też w podstawie cedr, ambrę i kasztanowiec, a wszystko wzbogacone odrobiną szałwii jako nutą serca. A może mam przedstawić te bardziej czarodziejskie produkty z linii Piękno to Magia?
– Ach, pan Selwyn, dokładnie pana chciałam tutaj zobaczyć – zawołała Brenna wesoło, gdy Peppa odeszła, a jej miejsce zajęli Jonathan i Anthony. Oczywiście, nigdy nie nazywała Selwyna panem, ale teraz wczuwała się w rolę z dużym zaangażowaniem. Trochę żartobliwie, trochę bo Brenna rzadko robiła coś połowicznie, jeśli się tego podejmowała, a obiecała zająć się jakiś czas stoiskiem, trochę, bo zamierzała pokazać matce, że sprzeda te cholerne perfumy, i wcale nie z powodu fryzury. I los się do niej uśmiechnął, zsyłając idealnych klientów. – Obawiam się, że zostałam schwytana przez moją matkę, która uznała za ujmę na honorze rodziny Potterów, jeśli sprzedawałabym sygnowane ich logiem produkty z nieodpowiednio ułożonymi włosami. Wylała też na mnie butelkę perfum o zapachu drzewa migdałowego i bzu. Panie Shafiq, miło pana widzieć. Oczywiście, że znajdziemy coś absolutnie idealnego – zapewniła, zostawiając przy wejściu asystenta matki, a sama od razu prowadząc obu mężczyzn do ustawionych w głębi zdobionych skrzyneczek z próbkami tych najdroższych perfum.
Odgrywała teraz Profesjonalną Sprzedawczynię, która wyczuła krew. Znaczy się klientów z pieniędzmi. Brenna umiała gadać, i może i nie była najbardziej charyzmatyczną istotą na świecie, ale dostosowywanie się do okoliczności miała opanowane do perfekcji. I zamierzała się przy okazji tej całej sprzedaży dobrze bawić. Szczerość wszystko ułatwiała. To że Jonathan ją lubił też, wobec obcych może nie byłaby aż tak bezczelna.
– Mamy tutaj próbki z dwóch ekskluzywnych linii kosmetyków, jedna zawierająca odrobinę magii w fiolkach, druga z najlepszymi kompozycjami zapachowymi. Dla pana Shafiqa na początek polecam wodę toaletową, Cedrowy sen. Ma długo utrzymujący się, ale niezbyt mocny zapach, idealny dla eleganckiego mężczyzny, szukający stonowanych nut zapachowych. Podstawowe, najlepiej wyczuwalne wonie to czarna herbata i cedr, uzupełnione odrobiną drzewnych tonów oraz przełamującej je skórką cytrynową. Jeżeli wolałby pan coś mocniejszego, doskonała propozycja to perfumy Zieleń Potterów dla mężczyzn, nasza klasyka, ale w odświeżonym wydaniu. Intensywny, drzewny, bardzo świeży zapach, zawierający akordy sandałowca z Nowej Kaledonii, zmieszane z nieco ziołowymi nutami – wyrzuciła z siebie, wyciągając próbki i błyskawicznie spryskując białe kawałki sztywnego papieru, aby podsunąć je Anthony’emu. A potem uśmiechnęła się do Jonathana, uśmiechem rekina na chwilę przed atakiem. – Panie Selwyn, pan na pewno nie jest zainteresowany? Może coś na prezent? Mam tutaj nową recepturę mojej matki, idealną dla zdecydowanej kobiety. Na pewno znajdziemy też coś dla pana, może na przykład Silniejszy dla ciebie, orientalny zapach, idealny dla energicznych, pewnych siebie mężczyzn, którzy lubią nieprzewidywalne kompozycje… to mieszanka różnych zapachów… - …z których połowy Brenna nie pamiętała, i teraz sięgając po próbkę zerknęła, niby to po to, by ją wyciągnąć, a w istocie, by spojrzeć na etykietę i sobie je przypomnieć. Przy swoich poleceniach bardziej niż na głębokiej wiedzy o perfumach i składnikach bazowała na tym, co matka opowiadała o produktach, tym, które z nich wybierała sama na prezenty, co najbardziej lubili krewni i własnych spostrzeżeniach na temat charakterów obu mężczyzn. – Królują kardamon, różowy pieprz i mięta, poza tym mamy tutaj też w podstawie cedr, ambrę i kasztanowiec, a wszystko wzbogacone odrobiną szałwii jako nutą serca. A może mam przedstawić te bardziej czarodziejskie produkty z linii Piękno to Magia?
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.