05.07.2024, 09:24 ✶
W przeciwieństwie do Agnes, Camille zasiadła do ruletki z kieliszkiem wina w dłoni. Żyła już tyle lat, że nie zwracała uwagi na to, że alkohol stał się nieodłączną częścią jej życia. Na szczęście nie musiała go sobie odmawiać, a przynajmniej nie podczas spotkań towarzyskich.
- Rozgrzewka przed pokerem zawsze jest wskazana, zwłaszcza że stoły były chyba dość oblegane. Sporo osób udało się w ich kierunku. Brakowało mi twoich przyjęć, Agnes - uśmiechnęła się kącikiem ust. Mówiła szczerze - ostatnio tak bardzo pochłaniała ją praca, że przestawała mieć czas na cokolwiek innego. Nadeszła jednak pora, by zatrzymać się na chwilę i zastanowić nad tym, w którą stronę teraz chciała pójść. Była tak blisko osiągnięcia celu, ale jednocześnie tak daleko, że potrzebowała odetchnąć. - Zauważyłaś, że przyszłam sama. Byłaś może na weselu Blacków? Albo dobiegły cię uszu plotki, które z pewnością się rozeszły po tej... niecodziennej imprezie?
Zapytała niewinnie, a torebkę przewiesiła przez oparcie krzesła, uważnie obserwując pola, które objaśniał krupier. Odliczyła 10 żetonów i położyła je na polu czerwonym. Następnie spojrzała na krupiera i uśmiechnęła się lekko, czarująco wręcz.
- Do tego 1 żeton na pole 10, a drugi na 6 - przełożyła dwa żetony w palcach, zanim nie ustawiła ich na odpowiednich polach. - Jak twoje życie towarzyskie, ciociu? Nie mogłam nie zauważyć, że również przy twoim boku nie ma nikogo interesującego.
Odkryj wiadomość pozafabularną
- Rozgrzewka przed pokerem zawsze jest wskazana, zwłaszcza że stoły były chyba dość oblegane. Sporo osób udało się w ich kierunku. Brakowało mi twoich przyjęć, Agnes - uśmiechnęła się kącikiem ust. Mówiła szczerze - ostatnio tak bardzo pochłaniała ją praca, że przestawała mieć czas na cokolwiek innego. Nadeszła jednak pora, by zatrzymać się na chwilę i zastanowić nad tym, w którą stronę teraz chciała pójść. Była tak blisko osiągnięcia celu, ale jednocześnie tak daleko, że potrzebowała odetchnąć. - Zauważyłaś, że przyszłam sama. Byłaś może na weselu Blacków? Albo dobiegły cię uszu plotki, które z pewnością się rozeszły po tej... niecodziennej imprezie?
Zapytała niewinnie, a torebkę przewiesiła przez oparcie krzesła, uważnie obserwując pola, które objaśniał krupier. Odliczyła 10 żetonów i położyła je na polu czerwonym. Następnie spojrzała na krupiera i uśmiechnęła się lekko, czarująco wręcz.
- Do tego 1 żeton na pole 10, a drugi na 6 - przełożyła dwa żetony w palcach, zanim nie ustawiła ich na odpowiednich polach. - Jak twoje życie towarzyskie, ciociu? Nie mogłam nie zauważyć, że również przy twoim boku nie ma nikogo interesującego.
Bo się zgubię: 20 żetonów, 10 na zakład niski, 2 żetony zakład wysoki, zostaje 8 żetonów