Droga Victorio,
napotkałem na swojej drodze jegomościa, którego spotkało w życiu jedno z większych nieszczęść. To samo, które spotkało osobę, do której żywisz uczucia: wampiryzm. Wspomniałaś mi dopiero co, że zastanawiasz się nad eliksirami, które ulżyłyby w tym przeklętym żywocie. Astaroth Yaxley bardzo ukrywa się ze swoim nieżyciem, więc tę informację powierzam ci za jego zgodą, ale jednocześnie w zaufaniu. Poinformowałem go, że nie wiem, na jakim etapie jesteś, ale zdawał się pełen nadziei - chyba na cokolwiek. Sprawa jego śmierci i powstania z grobu jest dość świeża - chyba niecały rok minął od naszego ostatniego spotkania, na którym zapewniam, że niczego wspólnego z nieumarłymi nie miał.
Zaproponowałem mu, że przedstawię Tobie jego osobę i dam ci do niego kontakt, żebyście mogli swobodnie porozmawiać bez mojego udziału jako osoby trzeciej. Aby zostawić ci pełne pole swobody powiedziałem mu również, że nie wiem, na jakim etapie jesteś (zgodnie z prawdą), więc nie dałem mu zapewnienia, że odpowiesz mu od razu (albo że w ogóle odpowiesz). Sądziłem jednak, że może Cię to zainteresować. Wampiryzm to bardzo... unikalna przypadłość, której nie udało się nigdy konkretnie spisać przez indywiduum każdej jednostki.