07.07.2024, 11:12 ✶
Kiedy tylko drzwi się zatrzasnęły za nimi, odetchnął ciężko. Sprawiło mu to ból, gdy tylko jego pierś się uniosła. Wyrwał mu się jęk i opadł po ścianie na podłogę. Cerber zapiszczał i położył głowę na jego kolanach. To był dobry pies. Icarus uśmiechnął się blado i pogłaskał futerko zwierzaka.
– Chyba mam złamane żebro – powiedział i zorientował się, że to wydarzenie go otrzeźwiło. – Przepraszam. Ściągnąłem na nas kłopoty, a powinienem był trzymać gębę na kłódkę. To zawsze chyba było moim problemem.
Nie spodziewał się, rzecz jasna, że kobieta z baru zaatakuje go z taką siłą. W ogóle myślał, że zapomni o tej sytuacji, że najgorszym co się mogło stać była strata klientki.
– Chyba mam złamane żebro – powiedział i zorientował się, że to wydarzenie go otrzeźwiło. – Przepraszam. Ściągnąłem na nas kłopoty, a powinienem był trzymać gębę na kłódkę. To zawsze chyba było moim problemem.
Nie spodziewał się, rzecz jasna, że kobieta z baru zaatakuje go z taką siłą. W ogóle myślał, że zapomni o tej sytuacji, że najgorszym co się mogło stać była strata klientki.