07.07.2024, 13:35 ✶
Widownia
Electra bardzo chciała odwiedzić kiermasz z okazji Lammas. Co prawda niedawno ominęła kilka najważniejszych świąt czarodziejów, ale nie było to z jej winy (a przynajmniej nie do końca). Po skończeniu Hogwartu bardzo wciągnęła się w życie nie-magicznego Londynu, bywając jedynie na niektórych czarodziejskich wydarzeniach. Ostatnio jednak wielu jej znajomych mugoli zaczęło się interesować religią Wicca oraz, jak to mówili, pogańskimi rytuałami. Zapraszali ją nawet na organizowane przez siebie obchody, które nie umywały się nawet do tego, co przygotowywali czarodzieje. Dlatego zatęskniła za magicznymi świętami i postanowiła, że przyjdzie na najbliższy kiermasz.
Chciała zebrać się wcześnie, zanim wszystkie najciekawsze stoiska zostaną wyprzedane. Niestety, plany te spełzły na niczym bo...zaspała. Kiedy zorientowała się, która jest godzina, szybko założyła kombinezon i pobiegła na ulicę Pokątną bez jedzenia śniadania. Kiedy dotarła na widownię, na scenie rozpoczynał się pokaz mający promować Brygadę Uderzeniową. Jako, że średnio ją to interesowało, rozejrzała się dookoła w poszukiwaniu znajomych twarzy. Szybko dostrzegła machającego Basila i podbiegła do brata.
– Nigdy w życiu bym cię nie unikała. Widziałeś już coś ciekawego? – wtedy brak śniadania dał o sobie znać burczeniem w brzuchu. – Eh, zjadłabym coś...