07.07.2024, 15:43 ✶
Mi nie przeszkadzał aż nadto jej wzrost, choć nie wyobrażałem sobie, by nosiła przy mnie szpilki (a kochałem ten element garderoby u kobiet). Może dlatego, że sam byłem bardzo wysoki, kilka centromerów wyższy od niej. Za czasów szkolnych nie miałem preferencji, co do ubioru (może dlatego, że uczniów widywało się najczęściej w szatach szkolnych i obowiązywał ściśle przestrzegany dress code), więc w żaden sposób nie przeszkadzało mi to, że Geraldine jest aż tak wysoka i nie będzie wstanie zakładać przy mnie wysokich butów. I musimy wrócić też do kwestii, że wówczas nie miałem preferencji, co do ubioru. Teraz wręcz kochałem eleganckie, modne ubrane kobiety, które nosiły wysokie buty.
Ja na szczęście nie musiałem dążyć do doskonałości, bo już byłem doskonały, więc jedyne co mogłem robić w swoim życiu to obdarzać innych swoją doskonałością.
- To skąd znasz tę bajkę? – spytałem zaskoczony jako że nadal w mojej głowie istniał jedynie związek kocopołuch=piękna kobieta z Francji. Dobrze, że byłem widocznie upity, inaczej zapewne wzięłaby mnie za osobę, która posiada niewiele punktów ilorazu inteligencji i generalnie słabo łączy fakty.
Nie upijałem się za często. Uważałem, że zachowywanie trzeźwości umysłu było rzeczą nad wyraz ważną w moim zawodzie. Nigdy nie wiadomo kiedy tak naprawdę może przydarzyć się okazja do zebrania informacji o kimś lub o czymś. Dzisiaj jednak były moje urodziny, a te akurat bardzo lubiłem świętować. Zarówno swoje jak i swoich przyjaciół czy rodziny. Dorastałem w końcu z kobietą, która organizowała naprawdę wiele przyjęć pod przeróżnymi pretekstami.
- Każda kobieta jest damą. Zwłaszcza takie ładne jak ty – dodałem trochę kokieterii do naszej rozmowy, posyłając w jej stronę spojrzenie, które nie jednej dzierlatce powodowało miękkie kolana. Nie chciałem być tutaj wulgarny, wspominając, że niekiedy i przez to nie potrafiły trzymać ich razem, ale musiałem się pochwalić, że i owszem, zdarzało się.
Ja na szczęście nie musiałem dążyć do doskonałości, bo już byłem doskonały, więc jedyne co mogłem robić w swoim życiu to obdarzać innych swoją doskonałością.
- To skąd znasz tę bajkę? – spytałem zaskoczony jako że nadal w mojej głowie istniał jedynie związek kocopołuch=piękna kobieta z Francji. Dobrze, że byłem widocznie upity, inaczej zapewne wzięłaby mnie za osobę, która posiada niewiele punktów ilorazu inteligencji i generalnie słabo łączy fakty.
Nie upijałem się za często. Uważałem, że zachowywanie trzeźwości umysłu było rzeczą nad wyraz ważną w moim zawodzie. Nigdy nie wiadomo kiedy tak naprawdę może przydarzyć się okazja do zebrania informacji o kimś lub o czymś. Dzisiaj jednak były moje urodziny, a te akurat bardzo lubiłem świętować. Zarówno swoje jak i swoich przyjaciół czy rodziny. Dorastałem w końcu z kobietą, która organizowała naprawdę wiele przyjęć pod przeróżnymi pretekstami.
- Każda kobieta jest damą. Zwłaszcza takie ładne jak ty – dodałem trochę kokieterii do naszej rozmowy, posyłając w jej stronę spojrzenie, które nie jednej dzierlatce powodowało miękkie kolana. Nie chciałem być tutaj wulgarny, wspominając, że niekiedy i przez to nie potrafiły trzymać ich razem, ale musiałem się pochwalić, że i owszem, zdarzało się.