07.07.2024, 16:45 ✶
Roześmiany od ucha do ucha dalej ją przytulał, zalany łzami szczęścia. Cieszył się, że go rozpoznała mimo długich włosów i brody, które czasem mogą człowieka całkowicie odmienić. Leżał tak na niej, ciągle ją tuląc. Chciał nacieszyć się momentem swego powrotu i ujrzenia rodzeństwa. Na tyle, że nawet nie zauważył, że jego uścisk mógł powodować więcej bólu, niż radości. Po chwili jednak ogarnął swoje cztery litery i wstał. Szybko złapał swoją siostrę i ustawił ją przed sobą na nogi. Co tam siostrzyczko? - dumnie zapytał, ciągle mając banan na twarzy. Szybko jednak zniknął, gdy uświadomił sobie, co widzi przed oczami. Momentalnie zbliżył się do niej i położył rękę na jej brzuchu. Łzy ponownie zaczęły napływać w jego oczach. Zostanę wujkiem... - Powiedział ciszej, zniżając się na jedno kolano. Cieszył się ogromnie. Nie spodziewał się takiego obrotu wydarzeń po swoim powrocie. Nazwij go James - Spojrzał na nią szklistymi oczyma, niczym szczeniak błagający o zabawę. Co prawda Geraldine nie była w ciąży, a James w tym momencie po prostu robił z siebie głąba.
Yaxley wstał, po czym przytulił siostrę po raz kolejny. Wróciłem - Oznajmił z rozpromienioną twarzą. Podróże w końcu dobiegły końca. W końcu wrócił do rodziny. Czy tęsknili? Nie wiedział. Jedyne co aktualnie pływało w jego głowie to radość na nadejście nowego członka rodziny. Wyciągnął swoją fajkę, którą w prezencie dostał od Nigeryjskiego Szamana, po czym odpalił tytoń. Zaciągnął się głęboko, jakby chciał wchłonąć samą esencję swego powrotu. Zaciągnął się nie tylko tytoniem, ale również i zapachem całego miasta. Tak. W końcu wrócił.
Yaxley wstał, po czym przytulił siostrę po raz kolejny. Wróciłem - Oznajmił z rozpromienioną twarzą. Podróże w końcu dobiegły końca. W końcu wrócił do rodziny. Czy tęsknili? Nie wiedział. Jedyne co aktualnie pływało w jego głowie to radość na nadejście nowego członka rodziny. Wyciągnął swoją fajkę, którą w prezencie dostał od Nigeryjskiego Szamana, po czym odpalił tytoń. Zaciągnął się głęboko, jakby chciał wchłonąć samą esencję swego powrotu. Zaciągnął się nie tylko tytoniem, ale również i zapachem całego miasta. Tak. W końcu wrócił.
I'm A Hunter And I Love You. But The Thing I Love The Most Is Hunting Things I Love.
But Still, Love U <3