07.07.2024, 19:03 ✶
Całe jego ciało - mogło by się zdawać - zaczęło zlewać się z krzesłem. W końcu mógł odpocząć, na domiar tego w pobliżu bliskich. Ciągłe oglądanie się za plecy zaczynało być uciążliwe przy jego podróżach. Nigdy nie wiedział, czy ktoś wbije mu nóż w plecy lub czy nie zostanie zabity podczas snu. Wizyty po świecie również miały swoją cenę. Tutaj jednak czuł, jakby ciężar z jego barków został zdjęty, a ta waga była dość ciężka. Rozluźnił swoją posturę, unosząc lekko głowę w stronę sufitu. Tak, w końcu był zrelaksowany. Na tyle, że jego garda została w końcu opuszczona.
Wieść o jej radości na jego powrót i na fakt, że zostanie na dłużej wzbudziła u niego radość. Cieszył się w głębi, że został przyjęty w przyjazny sposób. Może i przesadził z samym przywitaniem, ale nie żałował niczego.
As też tu mieszka? - Rzucił w głowie myśl. Co prawda podejrzewał że będą mieszkać razem, ale miał cichą nadzieję na to, że w końcu się usamodzielni. W końcu facetem był! Chociaż zwracając uwagę na okoliczności, które go spotkały, nie miał mu nic do zarzucenia.
Wampir, huh? - Iskra przebiegła mu przez myśl. Ciekawiły go różnorakie stworzenia, a posiadanie takiego w swojej rodzinie sprawiło, że serce zaczęło mu bić szybciej.
Na alkoholową zachętę nie odpowiedział nic. Wystarczyło jedynie rozpromienienie na jego twarzy, jak i szeroki uśmiech. Szybko wstał i otworzywszy pierwszą lepszą szafkę - znalazł alkohol.
Oj doleję - Mruknął z zachwytem, odkładając szklankę na bok. Szybko wyciągnął korek z butelki, po czym wziął parę łyków. Sapnął głośno, czując palący przełyk, po czym spojrzał na siostrę.
Więc? Jak tam u Ciebie? - Szybko rzucił pytaniem, wciąż na nią patrząc. Jego oczy wyglądały radośnie, jednak coś w nich sprawiało, że człowiek obawiał się kłamstwa. Radość i podejrzliwość może? Czuł, że ma wiele na swoich barkach i miał nadzieję, że mu się zwierzy. Może dzięki temu zrzuci część swoich obaw i zmartwień i pozwoli bratu pomóc?
Wieść o jej radości na jego powrót i na fakt, że zostanie na dłużej wzbudziła u niego radość. Cieszył się w głębi, że został przyjęty w przyjazny sposób. Może i przesadził z samym przywitaniem, ale nie żałował niczego.
As też tu mieszka? - Rzucił w głowie myśl. Co prawda podejrzewał że będą mieszkać razem, ale miał cichą nadzieję na to, że w końcu się usamodzielni. W końcu facetem był! Chociaż zwracając uwagę na okoliczności, które go spotkały, nie miał mu nic do zarzucenia.
Wampir, huh? - Iskra przebiegła mu przez myśl. Ciekawiły go różnorakie stworzenia, a posiadanie takiego w swojej rodzinie sprawiło, że serce zaczęło mu bić szybciej.
Na alkoholową zachętę nie odpowiedział nic. Wystarczyło jedynie rozpromienienie na jego twarzy, jak i szeroki uśmiech. Szybko wstał i otworzywszy pierwszą lepszą szafkę - znalazł alkohol.
Oj doleję - Mruknął z zachwytem, odkładając szklankę na bok. Szybko wyciągnął korek z butelki, po czym wziął parę łyków. Sapnął głośno, czując palący przełyk, po czym spojrzał na siostrę.
Więc? Jak tam u Ciebie? - Szybko rzucił pytaniem, wciąż na nią patrząc. Jego oczy wyglądały radośnie, jednak coś w nich sprawiało, że człowiek obawiał się kłamstwa. Radość i podejrzliwość może? Czuł, że ma wiele na swoich barkach i miał nadzieję, że mu się zwierzy. Może dzięki temu zrzuci część swoich obaw i zmartwień i pozwoli bratu pomóc?
I'm A Hunter And I Love You. But The Thing I Love The Most Is Hunting Things I Love.
But Still, Love U <3