Niby była u siebie, w swoim własnym mieszkaniu, ale czuła się trochę nieswojo. To nie tak, że przeszkadzało jej towarzystwo brata, ale ostatnio widzieli się kiedy ona była dzieckiem, no nastolatką, mimo wszystko minęło sporo czasu. Wiadomo, że listy nigdy nie zastąpią bezpośredniego kontaktu, szczególnie, że z czasem też pisała do niego coraz rzadziej, nie tak łatwo było się z nim porozumieć kiedy podróżował chuj wie gdzie.
Skończyła palić szluga, zgasiła niedopałek w popielniczce, z której pety powoli zaczynały się wysypywać, widać, że nie żałowała sobie nikotyny, zresztą Ast też, jedno i drugie lubiło dawać w płuco, najwyraźniej ich starszy brat również należał do grona nałogowców. Może to też był geny, tak jak ten wzrost, czy specyficzne charaktery. W sumie to nie znała się na tym wcale, tak sobie gdybała.
Nie skomentował zupełnie tego, co powiedziała o bracie, a szkoda. Myślała, że jego temat wjedzie na tapetę i będą mogli skupić się na czymś konkretnym, jej sprytny plan nie zadziałał. Jednak nie była taka przebiegła, jak jej się wydawało, a może on wyczuł, że chce trochę odsunąć uwagę od siebie. Znał ją przecież, przynajmniej kiedyś.
- Czuj się jak u siebie, czy coś. - Zapomniała o tym wspomnieć, w końcu był jej bratem, mógł grzebać w każdej szafce w tym mieszkaniu, tak naprawdę nie miała przed nim nic do ukrycia, nie jeśli chodziło o rzeczy materialne.
- Jak tam u mnie? - Westchnęła głośno, może zbyt głośno, można było wyczuć w tym lekkie zagubienie. Nie miała pojęcia, co powinna mu powiedzieć, co przemilczeć. Wiedziała, że nie może od początku opowiadać o tych wszystkich rzeczach, które działy się w jej życiu, bo było tego zbyt wiele. Pewnie zastanawiałby się wtedy nad tym, czy nie jest jakaś pierdolnięta, a co jak co nie chciała, żeby przy pierwszym spotkaniu wziął ją za wariatkę, czy coś.
- Tak naprawdę to nic ciekawego, egzystuję sobie. - Od czegoś trzeba zacząć, zależało jej na tym, aby jak najbardziej ogólnie opowiadać o tym, co u niej słychać, bez zbędnych szczegółów.
- Bardziej jestem ciekawa, co u ciebie, to ty wróciłeś z dalekiej podróży, na pewno wiele działo się w twoim życiu. - Najprostsza opcja, odwrócić pytanie, może zacznie opowiadać o swoich przygodach, to nie będzie musiała mówić o tym swoim, podłym życiu, jakie wiodła.