07.07.2024, 22:04 ✶
Dla mnie wygląd był odzwierciedleniem człowieka, dlatego uwielbiałem przyodziewać się w koszule na których nie dało się uświadczyć choćby minimalnych zagniecnia. Bawełnianych spodni w szafie miałem nie mniejszą ilość niż koszul, a także pełno eleganckich płaszczy, polówek czy drogich szat. Wszystko było najwyższej jakości. Nie szczędziłem pieniędzy na ubiór. Moda była dla mnie czymś bardzo istotnym. W swojej kolekcji posiadałem również masę perfum, które uwielbiałem zarówno na sobie jak i na kobietach (lubiłem także prezentować moje ulubione zapachy dziewczynom z którymi aktualnie się spotykałem). Matka od zawsze powtarzała mi, że na jedzenie i ubrania pieniędzy nie należy oszczędzać. Szedłem z tą dewizą przez życie. Szata zdobi człowieka i nic nigdy nie zmieniło mojego zdania.
Zagwizdałem na jej odpowiedź. Nietypowe zajęcie dla kobiet, ale czego spodziewałem się po Geraldine Yaxley? Była zupełnie inna od znanych mi przedstawicielek płci pięknej. Nie zajmowała się szyciem oraz zapewne pichceniem pysznych ciast na domowe przyjęcia jak moja matula.
- Przecież mówiłem, że chcę być księżniczką – zaśmiałem się szczerze w głos po jej wypowiedzi.
Zmieszałem się po usłyszeniu, że mnie przeprasza. Przepraszam to takie dalekie słowo od pieprz się. Nie wiedziałem czy ze mną pogrywa czy nie wiedziała w ogóle o czym mówiłem i rzeczywiście nie posklejała kropek kim jestem. Tylko wtedy za co by mnie przepraszała? Film mi na moment się urwał i nie ogarnąłem o czym w pełni mówiła?
- Kazałaś mi się pierdolić – wycedziłem przez zęby, zmieniając trochę ton na ostrzejszy, mimowolnie oczywiście. – Jeśli w ogóle pamiętasz kim jestem. – Chyba pierwszy raz w życiu poczułem się nieśmiało lub choćby w minimalnym stopniu doświadczyłem tego uczucia. Nawet po tylu latach była w stanie nauczyć mnie nowych doznać. Zupełnie dla mnie niemiłych. Nie wiedziałem tylko czy powinienem się od niej trzymać z daleka, by nie robić sobie krzywdy (jednak bycie dupkiem i nieznanie dziwnych, niekoniecznie miłych odczuć, całkiem mi odpowiadało) czy może chcę zostać człowiekiem z pełną gamą emocji.
Zagwizdałem na jej odpowiedź. Nietypowe zajęcie dla kobiet, ale czego spodziewałem się po Geraldine Yaxley? Była zupełnie inna od znanych mi przedstawicielek płci pięknej. Nie zajmowała się szyciem oraz zapewne pichceniem pysznych ciast na domowe przyjęcia jak moja matula.
- Przecież mówiłem, że chcę być księżniczką – zaśmiałem się szczerze w głos po jej wypowiedzi.
Zmieszałem się po usłyszeniu, że mnie przeprasza. Przepraszam to takie dalekie słowo od pieprz się. Nie wiedziałem czy ze mną pogrywa czy nie wiedziała w ogóle o czym mówiłem i rzeczywiście nie posklejała kropek kim jestem. Tylko wtedy za co by mnie przepraszała? Film mi na moment się urwał i nie ogarnąłem o czym w pełni mówiła?
- Kazałaś mi się pierdolić – wycedziłem przez zęby, zmieniając trochę ton na ostrzejszy, mimowolnie oczywiście. – Jeśli w ogóle pamiętasz kim jestem. – Chyba pierwszy raz w życiu poczułem się nieśmiało lub choćby w minimalnym stopniu doświadczyłem tego uczucia. Nawet po tylu latach była w stanie nauczyć mnie nowych doznać. Zupełnie dla mnie niemiłych. Nie wiedziałem tylko czy powinienem się od niej trzymać z daleka, by nie robić sobie krzywdy (jednak bycie dupkiem i nieznanie dziwnych, niekoniecznie miłych odczuć, całkiem mi odpowiadało) czy może chcę zostać człowiekiem z pełną gamą emocji.