08.07.2024, 00:54 ✶
Zło z zasady było ciężkie do zdefiniowania. Czy Adria pozostawała w całej historii od początku tą złą? Pewnie nie była nią do chwili, w której coś nie zmąciło jej osądu i nie zaczęło szeptać do uszu, żeby otruła pobratymców, żeby zabijała ludzi, pokonała Ultha… Ale i wtedy, gdy czerń zaczęła oplatać jej aurę, nawet wtedy, nie od początku mogła w całości zawładnąć jej umysłem. To działania trytonki, przekraczanie kolejnych granic wzmacniało wszystko. I teraz, patrząc na Adrię, Perseus nie dostrzegł niczego, poza czernią. Była nią przesiąknięta, pochłonięta w każdym calu. Cokolwiek się zdarzyło gdzieś indziej, co sprawiło, że Laurenta przestała owijać niebezpieczna barwa, ta nie opuściła Adrii.
Podobne szepty słyszał w tym momencie Astaroth. Zdawały się przypominać jego własne myśli. Nie mógł się w nich połapać, oddzielić tego co naprawdę czuł od tego, co wydawało mu się, że czuł. Wiedział, że Adria jest w niebezpieczeństwie, że musi ją chronić, ratować, zadbać o nią i pomścić wszystkie krzywdy, których doznała.
Geraldine była dobrym celem do ataku. Łowczyni Potworów wydawała się Astarothowi najgorszym z potworów. A nadchodziły kolejne – foka i dwójka czarodziei. Ruszył na siostrę, na dnie świadomości słyszał paniczny głosik, który popiskiwał, że nie jest sobą.
Zaklęcie Geraldine podziałało. Jeszcze przez kilka sekund widziała płynącego na siebie, zamierzającego ją zaatakować trytona i nagle, jego martwy kadłub osunął się na dno a woda dookoła zabarwiła ciemnym kolorem. Ale nie dane jej było świętować triumfu, bo dostrzegła zamierzającego zaatakować ją Astarotha. Brat miał oczy przepełnione czernią.
O tym jak bardzo silna i szybka była Adria przekonali się właściwie wszyscy: Victoria której wyczarowana tarcza pękła, gdy trytonka sięgnęła rękoma po Laurenta. Perseusa – bo zrobiła to za szybko, by zdążył w ogóle zareagować i wysunąć się przed fokę (szybszy od niego był zresztą także i kolejny tryton, który niespodziewanie zmaterializował się za jakiego plecami i też sunął na selkie). Samego Laurenta, gdy nie zdążył nawet zapiszczeć lub wyrwać się a już jego pyszczek został zanurzony w kotle. Tylko na chwilę, zbyt wiele osób atakowało Adrię na raz, żeby mogła zanurzyć go bardziej.
A jednak i to wystarczyło, by zrozumiał jak bardzo się mylił do tej pory. I jak bardzo źle dobrał sobie sojuszników. Adria była przecież światłością. Skrzywdzoną przez Ultha, skrzywdzoną przez inne trytony, skrzywdzoną przez ludzi i przez czarodziejów też. A najgorsi byli Victoria, Perseus, Esme i ten pasożyt Leartes. Nie chcieli z nią rozmawiać, chcieli ją zniszczyć. Laurent musiał działać. Musiał pomóc swojej królowej.
To, że Laurent nie zanurzył się mocniej w kotle było zasługą dwóch ataków. Najpierw zaklęcia, które wyczarował Esme, a które rzeczywiście na chwilę spowiło Adrię i sprawiło, że puściła Laurenta, potem ataku Leartesa, gdy ten za pomocą swoich szponów rozorał jej plecy. Magiczne więzy pękły i trytonka rzuciła się w stronę Perseusa.
Tymczasem tryton, który najpierw czaił się nad wejściem a potem próbował zaatakować Laurenta, ruszył na Victorię.
@Geraldine Yaxley @Astaroth Yaxley @Esmé Rowle @Laurent Prewett @Perseus Black @Victoria Lestrange
/Astarothcie, Laurencie żeby wyrwać się spod wpływu kotła, musicie wyrzucić w tej turze przynajmniej 80 na rozproszenie. Oczywiście, nie musicie się próbować wyzwalać, możecie zaatakować któregoś ze swoich towarzyszy. Wskażcie mi tylko którego.
/Geraldine, jeśli Astaroth nie wyrwie się spod wpływu zaklęcia, na uniknięcie jego ataku będziesz musiała wyrzucić więcej niż 77 na aktywność fizyczną.
kości - potężna Adria i jej potężne rzuty
Podobne szepty słyszał w tym momencie Astaroth. Zdawały się przypominać jego własne myśli. Nie mógł się w nich połapać, oddzielić tego co naprawdę czuł od tego, co wydawało mu się, że czuł. Wiedział, że Adria jest w niebezpieczeństwie, że musi ją chronić, ratować, zadbać o nią i pomścić wszystkie krzywdy, których doznała.
Geraldine była dobrym celem do ataku. Łowczyni Potworów wydawała się Astarothowi najgorszym z potworów. A nadchodziły kolejne – foka i dwójka czarodziei. Ruszył na siostrę, na dnie świadomości słyszał paniczny głosik, który popiskiwał, że nie jest sobą.
Zaklęcie Geraldine podziałało. Jeszcze przez kilka sekund widziała płynącego na siebie, zamierzającego ją zaatakować trytona i nagle, jego martwy kadłub osunął się na dno a woda dookoła zabarwiła ciemnym kolorem. Ale nie dane jej było świętować triumfu, bo dostrzegła zamierzającego zaatakować ją Astarotha. Brat miał oczy przepełnione czernią.
O tym jak bardzo silna i szybka była Adria przekonali się właściwie wszyscy: Victoria której wyczarowana tarcza pękła, gdy trytonka sięgnęła rękoma po Laurenta. Perseusa – bo zrobiła to za szybko, by zdążył w ogóle zareagować i wysunąć się przed fokę (szybszy od niego był zresztą także i kolejny tryton, który niespodziewanie zmaterializował się za jakiego plecami i też sunął na selkie). Samego Laurenta, gdy nie zdążył nawet zapiszczeć lub wyrwać się a już jego pyszczek został zanurzony w kotle. Tylko na chwilę, zbyt wiele osób atakowało Adrię na raz, żeby mogła zanurzyć go bardziej.
A jednak i to wystarczyło, by zrozumiał jak bardzo się mylił do tej pory. I jak bardzo źle dobrał sobie sojuszników. Adria była przecież światłością. Skrzywdzoną przez Ultha, skrzywdzoną przez inne trytony, skrzywdzoną przez ludzi i przez czarodziejów też. A najgorsi byli Victoria, Perseus, Esme i ten pasożyt Leartes. Nie chcieli z nią rozmawiać, chcieli ją zniszczyć. Laurent musiał działać. Musiał pomóc swojej królowej.
To, że Laurent nie zanurzył się mocniej w kotle było zasługą dwóch ataków. Najpierw zaklęcia, które wyczarował Esme, a które rzeczywiście na chwilę spowiło Adrię i sprawiło, że puściła Laurenta, potem ataku Leartesa, gdy ten za pomocą swoich szponów rozorał jej plecy. Magiczne więzy pękły i trytonka rzuciła się w stronę Perseusa.
Tymczasem tryton, który najpierw czaił się nad wejściem a potem próbował zaatakować Laurenta, ruszył na Victorię.
Czas na odpis do 10.07, godz. 21.00
@Geraldine Yaxley @Astaroth Yaxley @Esmé Rowle @Laurent Prewett @Perseus Black @Victoria Lestrange
/Astarothcie, Laurencie żeby wyrwać się spod wpływu kotła, musicie wyrzucić w tej turze przynajmniej 80 na rozproszenie. Oczywiście, nie musicie się próbować wyzwalać, możecie zaatakować któregoś ze swoich towarzyszy. Wskażcie mi tylko którego.
/Geraldine, jeśli Astaroth nie wyrwie się spod wpływu zaklęcia, na uniknięcie jego ataku będziesz musiała wyrzucić więcej niż 77 na aktywność fizyczną.
kości - potężna Adria i jej potężne rzuty