09.07.2024, 00:25 ✶
Daisy pociągnęła nosem. Może już nie płakała, ale nadal oczy miała pełne łez i całą sobą przedstawiała obraz nędzy i rozpaczy. W dodatku czuła się naprawdę fatalnie. Upokorzona przez własne zwodnicze serce i głupią, ciągle pływającą w pobliżu molo syrenę! Jak ona mogła się tak dać nabrać?! Przecież doskonale wiedziała co pół roku wcześniej siedziało w tym miejscu!
Podniosła załzawiony wzrok na brata. Był wspaniałym mężczyzną, ale czasami kompletnie nic nie rozumiał. Zupełnie nic. Uśmiechnęła się smętnie i pokręciła głową. W rudo-brązowych włosach skrzyły się w słońcu jaśniejsze refleksy. Krople słonej, morskiej wody spływały jej po twarzy i mieszały się ze śladami po niedawno wylanych łzach. Obraz nędzy i rozpaczy.
- Och, bo ty o niczym nie wiesz… - westchnęła. Sama już nie wiedziała, czy właściwie lepiej się czuła, że jej brat tkwił w niewiedzy, czy jednak było jej z tego powodu gorzej. Jakaś część Daisy najchętniej opowiedziałaby mu całą prawdę – a ta była… no dość słaba. Spędziła z Martinem Beltane, zrobiła mu taki ładny wianek i on jej zrobił wianek i potem jej tak było do niego tęskno, i spotkali się na horyzontalnej na zakupy, i piła taką słodką kawę i… i koniec. I właśnie przez ten nieoczekiwany dla niej koniec, w zasadzie wcale nie chciała mówić bratu prawdy. – Spokojnie. Nic mi nie zrobił. Zupełnie nic – sprostowała, teraz już nawet na ustach pojawił się jej cień uśmiechu. – To wina Beltane i tego, że no… wiesz jak się go bliżej pozna to jest naprawdę fajny. I ma taką smutną, fotogeniczną twarz. Jakbym kiedyś chciała robić zdjęcia na jakiś konkurs to byłby idealnym modelem. – Zmarszczyła brwi, mając nadzieję, że Darcy nie uzna, że sam nie był idealnym modelem. Też był idealny, ale jego buzia naprawdę była idealna a Martin miał bliznę i smutne spojrzenie, i cały był przesiąknięty… Otrząsnęła się z zamyślenia. - To przez to cholerne Beltane. Nie wiem jak to się stało, ale trochę mi się spodobał. I ta głupia syrena, która poluje na ludzi, ta głupia syrena spróbowała to wykorzystać! – Ostatnie zdanie aż wykrzyczała, trochę z nadzieją, że syrena ją usłyszy, zrobi jej się wstyd i z tego wstydu odpłynie na dno oceanu. – Gdzie mój aparat? Najlepszy brat na świecie zasłużył na ładne zdjęcie…
Podniosła załzawiony wzrok na brata. Był wspaniałym mężczyzną, ale czasami kompletnie nic nie rozumiał. Zupełnie nic. Uśmiechnęła się smętnie i pokręciła głową. W rudo-brązowych włosach skrzyły się w słońcu jaśniejsze refleksy. Krople słonej, morskiej wody spływały jej po twarzy i mieszały się ze śladami po niedawno wylanych łzach. Obraz nędzy i rozpaczy.
- Och, bo ty o niczym nie wiesz… - westchnęła. Sama już nie wiedziała, czy właściwie lepiej się czuła, że jej brat tkwił w niewiedzy, czy jednak było jej z tego powodu gorzej. Jakaś część Daisy najchętniej opowiedziałaby mu całą prawdę – a ta była… no dość słaba. Spędziła z Martinem Beltane, zrobiła mu taki ładny wianek i on jej zrobił wianek i potem jej tak było do niego tęskno, i spotkali się na horyzontalnej na zakupy, i piła taką słodką kawę i… i koniec. I właśnie przez ten nieoczekiwany dla niej koniec, w zasadzie wcale nie chciała mówić bratu prawdy. – Spokojnie. Nic mi nie zrobił. Zupełnie nic – sprostowała, teraz już nawet na ustach pojawił się jej cień uśmiechu. – To wina Beltane i tego, że no… wiesz jak się go bliżej pozna to jest naprawdę fajny. I ma taką smutną, fotogeniczną twarz. Jakbym kiedyś chciała robić zdjęcia na jakiś konkurs to byłby idealnym modelem. – Zmarszczyła brwi, mając nadzieję, że Darcy nie uzna, że sam nie był idealnym modelem. Też był idealny, ale jego buzia naprawdę była idealna a Martin miał bliznę i smutne spojrzenie, i cały był przesiąknięty… Otrząsnęła się z zamyślenia. - To przez to cholerne Beltane. Nie wiem jak to się stało, ale trochę mi się spodobał. I ta głupia syrena, która poluje na ludzi, ta głupia syrena spróbowała to wykorzystać! – Ostatnie zdanie aż wykrzyczała, trochę z nadzieją, że syrena ją usłyszy, zrobi jej się wstyd i z tego wstydu odpłynie na dno oceanu. – Gdzie mój aparat? Najlepszy brat na świecie zasłużył na ładne zdjęcie…