09.07.2024, 00:50 ✶
Mulciber Moonshine
- Czyli symulant - mruknął rozbawiony, ale prawdę powiedziawszy to go to do końca nie obchodziło. Pobolało go coś w środku i przestało, znaczy że problemu nie było i sobie trochę tylko facet podramatyzował. Do tego akurat miał prawo przecież. Bulstrode to nawet mu się szczególnie nie dziwił, bo bliźniaki pewnie były takie stare i zakonserwowane od swoich poglądów, że nowy asortyment to było nie na ich nerwy. - Powinnaś pisać komentarze do gazet. Krótkie, ale jakie ujmujące - uśmiechnął się do Florence złośliwie, ale ten wyraz nie były skierowany prosto do niej, a ładnie zapakowany w pewnego rodzaju porozumiewawcze spojrzenie - oj jak chciał, żeby któryś z nich to sobie mógł przeczytać i to nie z jakiejś niechęci, a przez zwykłą chęć zobaczenia jak zareagują na coś takiego.
- Jasne - zgodził się na jej propozycję, ale był za bardzo zajęty podejmowaną właśnie degustacją. Alkohol był nawet dobry, nawet jeśli nie dało się w nim wyczuć, że faktycznie zawierał w sobie więcej procentów. Po wypiciu pierwszego kieliszka twarz mu się rozjaśniła, a na ustach zagościł szeroki uśmiech. - Ahh, szkoda. Gotowy byłem go kupić tu i teraz - słowa były energiczne i pełne wigoru, a kiedy Bulstrode zobaczył że Sophie specjalnie podaje kieliszek jego siostrze, płynnie przejął go i wychylił znowu.
Gdyby Florence chciała pić, to by sobie sama wzięła i spróbowała. A tak głupio było żeby się zmarnowało, kiedy miała obok siebie zawsze chętnego brata. Tak samo jak przed chwilą przeszła przez niego napełniająca energią fala, tak teraz przyszły o wiele spokojniejsze nuty, wprawiające go w pewnego rodzaju skupienie.
- To w takim razie, może innym razem - westchnął, przyjmując od niej ulotkę i odstawiając kieliszek na blat. - Trzymaj się Sophie - rzucił jeszcze niedbale, składając kartkę i wsuwając ją sobie do kieszeni spodni. - To teraz to... des Dragons, tak? - mruknął do siostry, czekając aż ruszy w kierunku stoiska, które wcześniej proponowała.