09.07.2024, 09:29 ✶
Również użył odpowiedniego zaklęcia, a bąbel powietrza otoczył jego nos i usta. Nie miał oporów przed wchodzeniem do wody, nie odczuwał strachu zarówno przed ciemną tonią, jak i tunelem, aczkolwiek gdzieś z tyłu głowy świtała mu myśl, że głupio byłoby tak po prostu zginąć z powodu braku powietrza, w tak dziwnym miejscu jak to. Ale czy mieli jakiś wybór? Zanurzył się w jeziorku i machnął ręką na Nicholasa, żeby nurkował jako drugi. On sam zanurzył się całkowicie i machnął rękami i nogami, żeby znaleźć się pod wodą i dogonić towarzyszy.
Przejście w podwodnym tunelu było dość szerokie - umożliwiało nie tylko swobodne pływanie, ale również ewentualne zawrócenie, gdyby istniała taka potrzeba. Nic jednak pod wodą ich nie atakowało, co było zarówno dobrym znakiem, jak i niekoniecznie. Bo praktycznie na każdym etapie tej wyprawy napotykali jakieś przeszkody, więc dlaczego tym razem miałoby być inaczej? Skoro były tu inferiusy, to przecież w odmętach toni mogły czaić się inne stworzenia, niekoniecznie pozytywnie nastawione do intruzów.
Ciężko było powiedzieć, ile czasu spędzili pod wodą - na pewno jednak nie były to długie minuty. Obawy, które miał wcześniej Lestrange, się na szczęście nie potwierdziły, bo dość szybko napotkali podwodną ścianę, blokującą przejście. A gdy spojrzeli w górę, zobaczyli wyjście. Mogli się wynurzyć bez przeszkód, tylko pytanie czy chcieli to zrobić? Rodolphus złapał Atreusa za przedramię: pod wodą nie mógł mówić, ale dał mu znak, by uważał. Być może czekała na nich zasadzka, a wynurzając się z tunelu byli odsłonięci. Na wszelki wypadek spróbował rzucić zaklęcie ochronne na aurora.
Na tarczę dla Atreusa, rozproszenie
Przejście w podwodnym tunelu było dość szerokie - umożliwiało nie tylko swobodne pływanie, ale również ewentualne zawrócenie, gdyby istniała taka potrzeba. Nic jednak pod wodą ich nie atakowało, co było zarówno dobrym znakiem, jak i niekoniecznie. Bo praktycznie na każdym etapie tej wyprawy napotykali jakieś przeszkody, więc dlaczego tym razem miałoby być inaczej? Skoro były tu inferiusy, to przecież w odmętach toni mogły czaić się inne stworzenia, niekoniecznie pozytywnie nastawione do intruzów.
Ciężko było powiedzieć, ile czasu spędzili pod wodą - na pewno jednak nie były to długie minuty. Obawy, które miał wcześniej Lestrange, się na szczęście nie potwierdziły, bo dość szybko napotkali podwodną ścianę, blokującą przejście. A gdy spojrzeli w górę, zobaczyli wyjście. Mogli się wynurzyć bez przeszkód, tylko pytanie czy chcieli to zrobić? Rodolphus złapał Atreusa za przedramię: pod wodą nie mógł mówić, ale dał mu znak, by uważał. Być może czekała na nich zasadzka, a wynurzając się z tunelu byli odsłonięci. Na wszelki wypadek spróbował rzucić zaklęcie ochronne na aurora.
Na tarczę dla Atreusa, rozproszenie
Rzut N 1d100 - 23
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut N 1d100 - 68
Sukces!
Sukces!