09.07.2024, 17:29 ✶
9 VIII 1972 rok
Szanowny Panie Longbottom,myślę, że wszystkim udzielił się nieco chaos spowodowany przez zabawę naszej wspólnej przyjaciółki. Mogę Pana zapewnić, że nie tylko nie trzymam do Pana jakiejkolwiek urazy, to nawet już nie myślę o tym, że przyszpilil mnie Pan do ziemi o tamtym incydencie i z chęcią będę kontynuował naszą współpracę, chociaż z oczywistych przyczyn w interesie Pańskiego zdrowia jest to, by nie należała ona do częstych.
Proszę się też nie martwić, nawet jeśli nazwisko Longbottom, cieszy się pewną reputacja w kręgach uzdrowicieli, to z moich doświadczen wynika, że jest Pan najspokojniejszym członkiem tej rodziny, jakiemu przyszło mi udzielać pomocy.
Jeśli jeszcze mogę, ciągle chodzi mi po głowie nasza rozmowa z lipca, ale nie zdążyłem poruszyć tego tematu na urodzinach. Wspomniał Pan, że Szpital Świętego Munga mógłby być lepiej przystosowany dla jasnowidzów. Czy zechciałby Pan rozwinąć temat?
Proszę na siebie uważać.
Basilius Prewett