10.07.2024, 20:53 ✶
—10/08/72—
Little Hangleton, 10.10.72
Miło, miło, ale na co kupiłeś bilet? Mam nadzieję, że nie na Aidę, na której byliśmy poprzednim razem w Mediolanie. Fakt, że na ostatnią chwilę zastąpiono divę Cavallo położyło ten spektakl w nieodwracalny sposób dla mnie, bez względu na to jak próbowaliście później przekonać mnie, że nie było tak źle. Soliści muszą stety niestety być wybitni, żeby zapisywać się w pamięci nie tylko zwykłym odtworzeniem swojej partii, ale też zostawić ślad... tę bożą iskrę, dar Apolla. Słuchałem później Aidy w Londynie, ale niesmak pozostał. Duszę, że ta pojedyncza kraksa położyła się cieniem dla każdej kolejnej egipskiej księżniczki.
Zapraszasz mnie do teatru? Cóż to się stało? Nie przypominam sobie, kiedy byliśmy w nim ostatnio. W operze tak, ale teatr? Cóż się zmieniło? Czyżbyś chciał odpokutować wystawienie mnie w obwoźnym, lammasowym cyrku? A może zakładasz, że chętniej będę z Tobą plotkował o moich "podbojach" kiedy podstępnie upijesz mnie moim własnym winem w zajmowanej przez nas loży? Wzbudziłeś moją ciekawość. Liczę, że w pracy jesteś tak zajęty, że zdążysz mi odpisać jeszcze przed wieczorną podróżą.
Z całą moją podejrzliwością,
Anthony