11.07.2024, 02:33 ✶
przy drinkach z Erikiem i Issaciem (i Teddym)
Dziewczyna chyba niekoniecznie zwróciła uwagę na to, że Teddy właśnie w tym momencie próbował uskuteczniaiac jakąś podstawową alchemię i mieszać w tworzonych przez siebie drinkach. Nie było w tym nic złego - chyba - a przynajmniej Crawley nie widziała w tych eksperymentach niczego niewłaściwego póki chłopak nie testował ich w pierwszej kolejności na innych.
- Hmm, przyszłam... - Dora zastanowiła się chwile, spoglądając na Woody'ego, o którym właśnie mówił Teddy. - Przyszłam porozmawiać chwilę, ale drinka w sumie mogę się napić? Ale tylko jednego. - zastrzegła sobie, bo ogólnie to była dość mało pijąca, ale mogła zrobić sobie w tym momencie wyjątek.
Chętnie pochyliła się ku Teddiemu, kiedy on zrobił to samo, słuchając co ma jej do powiedzenia. Zawsze trochę bawiło ją takie dzielenie sekretów, bo mogły to być najdrobniejsze rzeczy, które nie obchodziły nikogo innego na świecie, ale w tym momencie, w tym jednym, drobnym, poufałym geście, stawały się największymi tajemnicami wszechświata.
Dora uśmiechnęła się do niego lekko, ni to zakłopotana ni to chcąc tym drobnym gestem dać mu znać, że przecież nic się nie stało. Że rozumie, że tak wyszło. Że to żart? Bo jakaś jej część nigdy nie była w stanie brać na poważnie momentów, kiedy ktoś próbował z nią flirtować, a druga była na te momenty ślepa.
A mimo tego, kiedy usłyszała za sobą głos obcego mężczyzny, wyprostowała się gwałtownie, nieco nerwowo wygładzając dłońmi materiał białej, letniej sukienki sięgającej za kolano. To byli przyjaciele - przynajmniej tak zakładał koncept tej imprezy, ale Dora wydawała się bardziej spinać przy nieznajomych na imprezach Longbottomów, niż chodząc samej po uliczkach Londynu. Szybko jednak uśmiechnęła się do Isaaca lekko, może odrobinkę nieśmiało.
- Picie - rzuciła krótko, spoglądając na Teddy'ego jakby zagubiona tą interakcją. - Erik! - słysząc i widząc zaraz starszego z rodzeństwa Longbottomów, uśmiechnęła się wesoło. Od razu zrobiło się jej lepiej i widząc, jak ten bierze na siebie uwagę Bagshota, ona znowu pochyliła się ku barmanowi. - A da się zrobić tak, że nie wiesz co mi dajesz? W sensie wiesz, który efekt?
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.