• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
1 2 Dalej »
[14.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit!

[14.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit!
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#7
12.07.2024, 10:33  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.07.2024, 22:56 przez Anthony Shafiq.)  
Być może to byla kwestia tonu, jaki nieoczekiwnie zakradł się w wypowiedź Morpheusa. Być może Anthony nigdy do końca nie lubił rozmów o Departamencie Tajemnic i tak zwanym ryzyku zawodowym pracowania tam. Podobno praca w Brygadzie Uderzeniowej była ryzykowna, podobno ryzykownym był zawód aurora. Tymczasem Departament Tajemnic skrywał w swoich onyksowych ścianach wszystko to, co przeszkadzało w normalnym funkcjonowaniu - plugawe księgi, przeklęte artefakty, niepokojęce przepowiednie i śmierć... Dużo śmierci. Oszalejesz lub umrzesz. I nie masz nawet wyboru tego, która droga Cię sięgnie.

W tej beczce miodu pojawiła sie nie łyżka, a kilogram dziegciu. Anthony już dawno musiał się pogodzić z awansem Morpheusa, z jego decyzja o dołączeniu do grona Niewymownych. Początki nawet nie były takie trudne. Kiedy nie dotkniesz zagrożenia, nie wiesz prawdziwie, czego się lękać.

Nieświadomość jest definicją szczęścia.

Nawet przez chwilę się cieszył, te dwie dekady temu, że jego przyjaciel będzie mógł rozwijać swoje pasje, ale też, że będzie miał oko na ukochanego Alcuina, który zaraz po Hogwarcie zapuszczal korzenie w przestrzeniach spowitych czernią. Słodka młodości, słodka naiwnosci, w Twych szafirowych oczach wszystko jawiło się takie proste i piekne. Okrutny chichot losu za moment spowije Twoje tęczówki szarością, chłodną zdystansowaną stalą. Okrutny chichot zdaje się pozwalać doswiadczyć takie chwile, tylko po to, by tym boleśniej dać Ci odczuć upadek. Tragiczna śmierć kochanka dobitnie uswiadomiła Shafiqowi kruchość życia czarodziei, którzy służą społeczności magicznej zgłębianiem sekretów magii i strzeżeniem tego, czego owa spoleczność widzieć nie powinna. ''Wypadek przy pracy'', tak lekko można było to powiedzieć teraz, po ponad dwudziestu latach. I choc ziarno duszy uśmiechnetego, jasnowlosego mężczyzny trafiło na płytki grunt życia, a korzenie z łatwością dały się wyrwać przesłonięte złowrogą zasłoną departamentu zgniłej ciszy, tak lęk który wtedy rozkwitł w sercu Anthonego pozostał. Alcuin odszedł, ale jego przyjaciel wciąż był eksponowany na zagrożenie. Wciąż. Każdego dnia.

Zapewne dlatego zadbał, by Morpheus był jakkolwiek chroniony, dlatego zadbał o relacje z Hadesem, gdy ten jeszcze wspołdzielił pozycję z Longbottomem. Krewki McKinnon był trudny do okrzesania, ale wciąż pozostawał dobrym, pewnym okiem tam, gdzie Shafiq nie mógł wejść. Nie mogł doglądać, nie mogł sprawdzić. Chronić. Lata wygładzily żałobę i strach, ale teraz...

...o nie...

To było oczywiste, że na weselu Blackow byli też Ci, którzy co jakiś czas zakładali maski, by rozrywkowo pomordować tych, których krew im nie odpowiadała. To było oczywiste, że nikt nie dostrzegał na takich uroczych spendach krwi na ich rękach, że wszyscy uśmiechali się do siebie, popijali wino i te piekielne drinki, kto wie, może nawet któryś z dumnych poplecznikow Voldemorta zamienił się w przerośniętego chomika i radośnie chrumkając cwałowal przez salę balową. Nie wykluczal tego, że bez szaleństwa i paranoi Departamentu Tajemnic był wśród gości morderca Derwina. A więc trzymał swoje oczy szeroko zamknięte, a swoje poglądy socjologiczno-polityczne wygłaszał uczciwie tylko w gronie tych najbardziej zaufanych, sprawdzonych, tych których znał od lat. Źle byłoby się śmiać z pseudonimu artystycznego lidera terrorystow w twarz komuś, kto przysięgał mu wierność i lojalność do grobowej deski. Anthony nie byl jasnowidzem, a jednak, we wszystkich scenariuszach, które obracał w głowie w bezsenne noce, był przekonany, ze jesli ktokolwiek przyzna się do swojej działalności i przyjdzie prosić go o pomoc, lub nakaże określenie swojej lojalności, to będzie to ktoś z drugiej strony.

nieświadomość definicją

Milcząco wpatrywał się w gwiazdy, gdy glos przyjaciela, głos jego anam cary, jego umiłowanej duszy, najbliższego z żyjacych mu ludzi opadł na ramiona puchem ważącym tonę albo dwie. Nielegalna bojowka. Podejrzewałby o to bardziej Jonathana, ale przecież odpowiedź znajdowała się na wyciągnięcie reki. ''Nie ufają mi dostatecznie'', okrutna liczbo mnoga... Derwin był tylko jedną nitką prowadzącą do reszty kłebka, czyż nie? Przymknął oczy, mając poczucie że gwiezdny pył wdarł się pod powieki, wypalając spojówkę boleśnie. Nie chciał widzieć, tak bardzo nie chciał tego wiedzieć. To bylo dobre, nudne życie. Bezpieczne. Długie. Takie w którym największym problemem było odrzucenie zaproszenia na kolację przez mężczyznę, u którego boku chciałby zasypiać i budzić się, z którym chciałby widzieć swoją przyszłość. Nowa perspektywa szydziła z niego wonią spopielonych podczas Beltane ciał. Czy Morpheus nie wiedział, że jedyną ich szansą na przetrwanie tej zawieruchy było nie wybieranie żadnej strony?

Czy nie wiedzial, ze jeśli to zrobi, to poszerzy tym ciąg złamanych serc?

Poszum przesypywanego w klepsydrze zlotego piachu martwych gwiazd wzmógł, a Anthony dołożył wszelkich starań, całej swojej mocy, całej swojej sily woli, by swoją wściekłą bezsilność zamknąć w zaciśniętej piersi. Longbottom potrafił być tak piekielnie upartym osłem. Już postanowił. Już było za późno na jakiekolwiek próby odwiedzenia go od tego pomysłu. Już wszedł w płomienie, zabierając ze sobą Anthony'ego w podróż, w której próżno było szukać szcześliwych zakonczeń, chyba że za szczęśliwe zakończenie możnaby uznać w miarę bezbolesną śmierć.

Nigdy nie wątpił w zdolności Somni, a wspomnienie jego chmurnej twarzy sprzed kilku dni, kiedy w łaźni mówił mu o podejmowaniu trudnych decyzji. Czy właśnie to widział? Czy słyszał tę rozmowę, kiedy trzeba podjąć decyzję, tak ważną o tym, żeby opowiedzieć się po którejś ze stron? A może decyzję o tym co trzeba byłoby mu odpowiedzieć...?

Wypuścił z siebie wstrzymywany oddech, wypuścił powietrze powoli i bezgłośnie.

- Co mogę dla Ciebie w tej sprawie zrobić Somnia? - zapytał cicho, nie odwracając się nawet ku niemu, kciukiem delikatnie głaszcząc kryształ trzymanego przez siebie kieliszka pełnego goryczy, którą przyjdzie im wypić tego wieczoru. Tego i każdego kolejnego. Aż do końca.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (4252), Morpheus Longbottom (2635)




Wiadomości w tym wątku
[14.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Anthony Shafiq - 02.07.2024, 23:10
RE: [12.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Morpheus Longbottom - 03.07.2024, 14:12
RE: [12.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Anthony Shafiq - 05.07.2024, 13:11
RE: [12.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Anthony Shafiq - 07.07.2024, 22:18
RE: [12.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Morpheus Longbottom - 05.07.2024, 15:15
RE: [12.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Morpheus Longbottom - 11.07.2024, 08:49
RE: [12.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Anthony Shafiq - 12.07.2024, 10:33
RE: [12.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Morpheus Longbottom - 21.07.2024, 00:15
RE: [12.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Anthony Shafiq - 22.07.2024, 14:36
RE: [14.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Morpheus Longbottom - 30.07.2024, 16:49
RE: [14.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Anthony Shafiq - 02.08.2024, 15:15
RE: [14.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Morpheus Longbottom - 05.08.2024, 10:00
RE: [14.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Anthony Shafiq - 05.08.2024, 11:21
RE: [14.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Morpheus Longbottom - 05.08.2024, 21:09
RE: [14.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Anthony Shafiq - 06.08.2024, 13:51
RE: [14.08 Morpheus & Anthony] Un éclair… puis la nuit! - przez Morpheus Longbottom - 13.08.2024, 20:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa