• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 9 Dalej »
[noc 6/7.08.1972] Ciszej!

[noc 6/7.08.1972] Ciszej!
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#9
12.07.2024, 20:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.07.2024, 20:40 przez Victoria Lestrange.)  

– Zawsze takie było. Teraz po prostu widać to jakoś bardziej – nie potrzebowała Beltane, by wiedzieć, jak bardzo życie bywa skomplikowane: wystarczyło spojrzeć na Sauriela. Na to, że jego własna rodzina poświęciła jego życie wampirowi – kto normalny robił takie rzeczy? Życie własnego dziecka?! W imię… w imię czego? Bo to przecież było właśnie tym: morderstwem. A potem… wrócił do życia. To było skomplikowane. Albo te wszystkie rzeczy, których dopuszczali się Śmierciożercy. Albo rewolucja Gellerta Grindelwalda. Albo wszystkie inne rzeczy, jakie działy się na przestrzeni dziejów historii. – Może dlatego, że bierzemy w tym udział, a nie czytamy w nudnej książce do historii, ani nie przysypiamy od monotonnego głosu profesora Binnsa – to była tylko refleksja nad tym, co się działo, wywołana słowami Brenny, a ostatecznie Victoria po prostu lekko pokręciła głową i z nową determinacją wbiła spojrzenie w drzwi na balkon.

– Jasne, poczekam – tak było bezpieczniej i czuła się lepiej – skryć się za plecami Brenny, nie dlatego, że w ogóle potrzebowała się za kimś chować, ale w tym wypadku, tego irracjonalnego, debilnego strachu wolała, gdy ktoś przetarł szlak, a ona mogła skopiować ruchy… do pewnego stopnia. Na ile więc mogła, trzymała się na linii mieszkania z balonem, pilnując, by nie spoglądać nigdzie w dół, a po prostu na Brennę, jak ona sobie razi. Nie protestowała, gdy i w nią wcelowała różdżką i pozwoliła, by opłynęło ją zaklęcie, a potem patrzyła, jak przyjaciółka zgrabnie przełazi na drugi balkon. Najwyraźniej nie było tam niczego niebezpiecznego, bo po chwili wypatrzyła znak.

Lestrange wzięła głęboki oddech, potem wypuściła powietrze, nadal z oczami zafiksowanymi w Brennę podeszła aż do kunsztownie i ozdobnie wykonanej barierki, złapała się jej oburącz, a potem podciągnęła się, przekładając nogę, potem drugą… Mocno się trzymała, aż w końcu odwróciła się ostrożnie, pamiętając, by nie patrzeć w dół, ale wzrok sam jej uciekł, zrobiła to mimowolnie i serce od razu mocniej jej zabiło, miała też wrażenie, że krew jej odpływa z twarzy.

Zamarła z oczami utkwionymi w ulicy, w dziurze pomiędzy jednym balkonem a drugim. Zaraz zaczęła też oddychać płytko, szybko.

Zamknęła oczy.

Uspokój się, uspokój się, USPOKÓJ SIĘ! – powtarzała sobie w myślach, a potem nawet bardzo cicho zaczęła to mamrotać pod nosem, tak cicho, że wiatr raczej nie miał szans ponieść tego dalej. Musisz to zrobić! Wiedziała, że musi, że nie ma tutaj wyboru, że trzeba sprawdzić tego cholernego pieprzonego Thorana i nie ma tutaj miejsca na jakieś głupie strachy, bo przecież w swoim życiu widziała gorsze rzeczy niż widok ulicy z pierwszego piętra kamienicy. To nie jest aż tak wysoko, Vika – powtarzała sobie. To tak, jakbyś znowu próbowała wleźć na daszek nad gankiem, a potem do swojego pokoju – chociaż fakt, że na Pokątnej było to trochę wyżej, niż w jej rodzinnym domu. Trwało to chwilę, ale w końcu wzięła się w garść i otworzyła jedno oko – rzecz jasna nic się po drodze nie zmieniło, i nadal mocno trzymała się barierek za sobą i w końcu zacisnęła zęby i odepchnęła się, by złapać się zaraz balustrady drugiego balonu… Wiedziała przecież, że w razie czego Brenna jej pomoże. Po chwili podciągnęła się, już całkowicie odrywając od swojego balkonu, a niedługo później, gdy poczuła grunt pod stopami, westchnęła cicho z ulgą. Dłonie jej drżały, nic nie mogła na to poradzić, ale się udało. I ze zdziwieniem zauważyła, ze ta odległość pomiędzy jednym a drugim balkonem nie była wcale taka wielka, jak jej się przed momentem wydawało.

Po chwili sama zajrzała przez oszklone drzwi do wnętrza drugiego domu, ale nic stąd nie było widać… Naprawdę musiały wejść do środka.

Starała się uspokoić oddech i zaraz wydobyła z kieszeni swoją różdżkę, by na dobry początek rozproszyć ewentualne zaklęcia, które mogły być tutaj rzucone.

Upewniwszy się, że jest czysto, kiwnęła do Brenny głową, że mogą wchodzić.


Rozpraszanie
Rzut PO 1d100 - 26
Akcja nieudana

Rzut PO 1d100 - 50
Sukces!
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4528), Pan Losu (91), Victoria Lestrange (5987)




Wiadomości w tym wątku
[noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 07.07.2024, 18:47
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Brenna Longbottom - 07.07.2024, 20:07
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 07.07.2024, 22:19
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Brenna Longbottom - 08.07.2024, 09:13
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 09.07.2024, 15:29
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Brenna Longbottom - 10.07.2024, 07:47
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 10.07.2024, 15:36
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Brenna Longbottom - 11.07.2024, 10:37
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 12.07.2024, 20:37
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Brenna Longbottom - 13.07.2024, 17:04
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 13.07.2024, 23:10
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Brenna Longbottom - 15.07.2024, 07:46
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 15.07.2024, 08:40
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Brenna Longbottom - 15.07.2024, 08:59
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 19.07.2024, 09:04
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Pan Losu - 19.07.2024, 09:04
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Brenna Longbottom - 19.07.2024, 16:16
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 20.07.2024, 21:15
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Brenna Longbottom - 21.07.2024, 14:48
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 21.07.2024, 23:00
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Brenna Longbottom - 22.07.2024, 00:23
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 22.07.2024, 08:09
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Brenna Longbottom - 22.07.2024, 15:53
RE: [noc 6/7.08.1972] Ciszej! - przez Victoria Lestrange - 22.07.2024, 18:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa