13.07.2024, 23:59 ✶
Tryton owinięty bańką wyczarowaną przez Esme wciąż dryfował bezradnie po pomieszczeniu. Napierał ciałem na przezroczystą ścianę, wydawał z siebie stłumione dźwięki – słowem, robił wszystko, by spróbować przerwać zaklęcie, ale bezskutecznie. Był nieszkodliwy.
Podobnie nieszkodliwy okazał się kocioł, gdy zaklęcie Astarotha zaplombowało jego zawartość, uniemożliwiając komukolwiek jeszcze poddanie się omamiającej sile warzącej się w nim substancji.
Tymczasem wokół atakującej Adrii, trochę się działo. Trytonce udało się co prawda wbić pazury w ramię Geraldine i pociągnąć w dół, ale nie zdołała już uniknąć ani sięgającego jej głowy sztyletu, ani oplatających ją znienacka lin. Nawet się nie szamotała – raczej znieruchomiała a jej ciało momentalnie zwiotczało. Życie ulatywało z niej w zastraszającym tempie. Wydobywająca się z jej ciała krew barwiła wodę dookoła i mieszała się z krwią Geraldine. Łowczynię Potwórów piekła nowa (kolejna) zadana jej tego popołudnia rana.
Dochodzący do siebie Laurent, Victoria, ranny Perseus, Astaroth, Esme i Geraldine pozostali sami. Wyglądało na to, że żadne kolejne trytony nie zamierzały przybyć na ratunek Adrii. Na zewnątrz Siedliska chyba również zaczynało robić się coraz bardziej spokojnie.
Leartes podpłynął ku jednej ze ścian, jak najdalej od miejsca, w którym dopiero co toczyła się walka.
- Świat wyszedł z orbit… - wymamrotał pod nosem, a potem ruszył ku tunelowi, przez który tak niedawno tu wpłynęli.
Tryton chciał opuścić siedlisko jak najszybciej i sprawdzić, co działo się na zewnątrz.
@Geraldine Yaxley @Astaroth Yaxley @Esmé Rowle @Laurent Prewett @Perseus Black @Victoria Lestrange
/Adria nie żyje. Na zewnątrz - kiedy wypłyniecie z siedliska zobaczycie, że tu walka też dobiegła końca. Trytony, które były sprzymierzone z Adrią, są stłoczone w kupie i pilnowane przez te znajdujące się po stronie Ultha. Jest trochę rannych po obydwu stronach, ale raczej nie pozostają oni śmiertelnie ranni. Czekam aż podejmiecie jakieś decyzje postaciami - czy wracacie bezpośrednio do Ośrodka Windermere, czy próbujecie ratować znajdujących się w siedlisku w bańkach mugoli (a może - po prostu powiadomicie odpowiednie służby), etc.
Kolejny mój wpis - od razu wam napiszę, że będą tam podziękowania Ultha, będzie wieńczącym sesję.
Podobnie nieszkodliwy okazał się kocioł, gdy zaklęcie Astarotha zaplombowało jego zawartość, uniemożliwiając komukolwiek jeszcze poddanie się omamiającej sile warzącej się w nim substancji.
Tymczasem wokół atakującej Adrii, trochę się działo. Trytonce udało się co prawda wbić pazury w ramię Geraldine i pociągnąć w dół, ale nie zdołała już uniknąć ani sięgającego jej głowy sztyletu, ani oplatających ją znienacka lin. Nawet się nie szamotała – raczej znieruchomiała a jej ciało momentalnie zwiotczało. Życie ulatywało z niej w zastraszającym tempie. Wydobywająca się z jej ciała krew barwiła wodę dookoła i mieszała się z krwią Geraldine. Łowczynię Potwórów piekła nowa (kolejna) zadana jej tego popołudnia rana.
Dochodzący do siebie Laurent, Victoria, ranny Perseus, Astaroth, Esme i Geraldine pozostali sami. Wyglądało na to, że żadne kolejne trytony nie zamierzały przybyć na ratunek Adrii. Na zewnątrz Siedliska chyba również zaczynało robić się coraz bardziej spokojnie.
Leartes podpłynął ku jednej ze ścian, jak najdalej od miejsca, w którym dopiero co toczyła się walka.
- Świat wyszedł z orbit… - wymamrotał pod nosem, a potem ruszył ku tunelowi, przez który tak niedawno tu wpłynęli.
Tryton chciał opuścić siedlisko jak najszybciej i sprawdzić, co działo się na zewnątrz.
Czas na odpis do 15.07, godz. 21.00
@Geraldine Yaxley @Astaroth Yaxley @Esmé Rowle @Laurent Prewett @Perseus Black @Victoria Lestrange
/Adria nie żyje. Na zewnątrz - kiedy wypłyniecie z siedliska zobaczycie, że tu walka też dobiegła końca. Trytony, które były sprzymierzone z Adrią, są stłoczone w kupie i pilnowane przez te znajdujące się po stronie Ultha. Jest trochę rannych po obydwu stronach, ale raczej nie pozostają oni śmiertelnie ranni. Czekam aż podejmiecie jakieś decyzje postaciami - czy wracacie bezpośrednio do Ośrodka Windermere, czy próbujecie ratować znajdujących się w siedlisku w bańkach mugoli (a może - po prostu powiadomicie odpowiednie służby), etc.
Kolejny mój wpis - od razu wam napiszę, że będą tam podziękowania Ultha, będzie wieńczącym sesję.