15.07.2024, 18:02 ✶
—20/07/72—
W godzinach wieczornych pojawił się Ptolemeusz. Ogromna harpia zwiastowała nadejście koperty strzeżonej srebrzystogranatową pieczęcią z trójgłowym smokiem, zawierającym elegancki liścik spisany mieniącym się lazurowym atramentem. Wujek nie pisał zbyt często, zwłaszcza przez ostatnie miesiące, które głównie przebywał poza krajem, oddany żałobie za starszym bratem.
Little Hangleton, 20.07.72
Jessie,
dawno się nie widzieliśmy i miałem w planie zaprosić całą Waszą trójkę na obiad, ale czas to trudny dla mnie, a kalendarz nieprzerwanie zapchany. Pojawił się niesamowicie istotny temat, w którym będę potrzebował Twojej eksperckiej pomocy. Wynająłem pewną firmę i nie jestem pewien jej skuteczności, wobec dość spontanicznego projektu, który musi niestety pozostać w formie korespondencyjnej tajemnicą. Niemniej jutro o świcie, spotkajmy się jutro przy Śniącym, pamiętasz w której części ogrodu stoi? Za łaźnią w części dla gości. Ubierz się wygodnie, możesz mieć tylko różdżkę.
Czy mogę liczyć na Twoją dyskrecję i - a może przede wszystkim - obecność?
Ten nudniejszy wujek