• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent

[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent
Panicz Z Kłami
Hot blood these veins
My pleasure is their pain
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Bardzo wysoki - mierzy 192 cm wzrostu. Z reguły ubiera się w czarne bądź stonowane kolory, ale można go spotkać w wielobarwnym ubiorze. Włosy ciemnobrązowe, oczy zielone. Jest bardzo blady, ma sine wokół oczu, które nieco jaśnieje, kiedy jest nasycony, ale to nieczęsto się zdarza.

Astaroth Yaxley
#15
15.07.2024, 22:42  ✶  
- Faktycznie, za dużo tej słodyczy... Trzeba kosztować z umiarem - przyznałem, zachowując ten zawadiacki ton, rozbawiony, lekki, kokieteryjny, tak, uwodzicielski, kuszący wręcz by wydarzyło się coś więcej, jakaś magia przewyższająca nas oboje. Może nawet czyniąca cuda? Bajki, słodkie bajki o księżniczkach i książętach. - Bardzo pasuje do tego miejsca określenie raj. Wyobrażałem sobie jak musi tu być pięknie za dnia... Hah! Gdybyśmy spotkali się w innych warunkach, zapewne teraz biegłym w pełnym słońcu jak wariat do tego morza. Tam jest morze, prawda? - zapytałem, oglądając się gdzieś za siebie, w mrok nocy. Nie widziałem wody, ale tam była.
Praca nad sobą nie brzmiała beztrosko, ale co nieco o tym wiedziałem. Zamiast na urodzie, mnie raczej szlifowano pod innymi kątami, stąd...
- Cóż, a ja musiałem jeść dużo, żeby mieć siłę na treningi... dlatego jestem podobny do skrzata - odparowałem, stwierdzając przy okazji, że faktycznie Laurent potrafił brnąć do celu. Z tą urodą nie mogłem zaprzeczyć, że wyglądał idealnie, ale... wiedziałem co nieco o życiu, o związkach może niewiele, ale romansach znacznie więcej, i wiedziałem, że kochanek to nie tylko opakowanie, ale głębia smaku. Czasami w tej głębi można było bardziej odpłynąć niż w wielkich cyckach czy przy potężnym penisie, hahahaha.
Ale ta atmosfera między nami miała dwie warstwy. Jedną z nich była para ciał, którą ciągnęło do siebie. Drugą warstwą było zagrożenie czy też pamięć o zagrożeniu, jakie sprawiała moje obecność. To wisiało między nami, chociaż bariera dotyku została przerwana, chociaż wciąż wdychałem powietrze przesiąknięte Laurentem, chociaż było spokojnie. Duma wiedziała, Duma czuwała.
Dałem się bez słowa pociągnąć Laurentowi. Skierowałem się zamyślony na wskazaną przez niego kanapę i opadłem na nią... lekko, chociaż można by się spodziewać ciężkiego pacnięcia. Oparłem się o nią wygodnie, zatapiając swoje ramiona i plecy w skórzanym materiale. Na chwilę zapatrzyłem się na obraz nad kominkiem, ale nie analizowałem go. Bardziej to, co czułem w sobie. Nie umknęło mojej uwadze, że nasze dłonie właśnie się rozstały, może nieco niechętnie, ale zdawało mi się, że pierwszy przerwałem ten dotyk. Ciepły dotyk, który dodawał mi otuchy, trzymał mnie przy nadziei, kusił do pozostania wśród żywych. Dużo emocji, wiele różnych emocji, bo jednocześnie... Mimo wszystko, mimo tej pustki, którą teraz odczuwałem, mógłbym tu spędzić wieczność Było wygodnie, było pięknie. Wyobrażałem sobie tak piękne sceny, które może nie miały racji bytu, ale... Ale... Jednak mógłbym, gdyby nie te wielkie okna wpuszczające do środka niesamowicie ogromne pokłady promieni słonecznych. Może jednak byłem przez to zdyskwalifikowany na samym starcie, jeśli chodziło o zostanie przyjacielem Laurenta? I kto wiedział, czy miałem bardziej na myśli bycie zimnym trupem? Czy bycie personą unikającą skrzętnie słońca...? A może jeszcze bycie mordercą istot żywych, będących w subiektywnym spojrzeniu potworami?
- Myślę, że przy mnie zawsze już będzie chmurka ponurowości... ponuratowości... ponurka...? Coś powstałego z połączenia ponurego i chmurki? Cóż, chodzi o to, że nie ma się czego obawiać, że atmosfera ulegnie zmianie - zauważyłem neutralnie, próbując ponownie zachować dowcipny ton, ale można było na powrót ujrzeć zmęczenie w moich oczach. Bycie żywym trupem - niby nic wielkiego, a jednak potrafiło dobijać. - Wybacz, że tak przerywam twoje wyznanie na temat artykułu, ale... boisz się mnie, prawda? - zapytałem, łapiąc się za ramiona. Pozycja zamknięta. Kokon bezpieczeństwa? Czy strefa samotności? Wpatrywałem się w przestrzeń przed sobą, jakbym liczył, że zaprzeczy, że skłamie, że opowie mi jak to jest wszystko tęczowo między nami. Czy ja stałem się psychopatą?! Wpierw gryzłem, rozrywałem szyję, uciekając się do manipulacji, a teraz... oczekiwałem przyjaźni, miłości, może uwielbienia?
Ta herbata z malinami ładnie pachniała. Musiała smakować jeszcze lepiej, szczególnie kiedy była zaparzona sposobem Laurenta. Ale siedziałem. Ani drgnąłem, czekając na reakcję gospodarza domu.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (6736), Laurent Prewett (8788)




Wiadomości w tym wątku
[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 12.07.2024, 23:16
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 10:53
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 12:45
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 13:54
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 16:33
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 17:55
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 22:29
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 23:32
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 00:14
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 09:57
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 16:45
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 17:28
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 18:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 21:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 15.07.2024, 22:42
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 16.07.2024, 17:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 16.07.2024, 21:28
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 17.07.2024, 11:41
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 17.07.2024, 22:02
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 18.07.2024, 17:22
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 20.07.2024, 16:33
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 21.07.2024, 15:43
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 21.07.2024, 18:25
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 21.07.2024, 20:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa