• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela

[wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#4
16.07.2024, 21:14  ✶  
Każdy człowiek miał jakieś tajemnice. Każdy człowiek w pewnym momencie swojego życia zaczynał tworzyć swoją prywatną kolekcję masek, które przywdziewał na różne okazje. Tak jak przed wiekami to królowie i królowe przywoływali marsowe miny, skrywając ciężar swych rządów i trudnych decyzji pod grubą warstwą stoicyzmu, tak teraz zwykli ludzie skrzętnie chowali swe troski pośród nieznacznych uśmiechów, podkreślonych zmarszczek mimicznych, zmarszczonych nosów i uniesionych wysoko brwi.

Tyle się mówiło teraz o autentyczności, o ''byciu sobą'', ale czy ktokolwiek tak naprawdę chciał być w stu procentach autentyczny przed innymi ludźmi? Czy społeczeństwo faktycznie chciało, aby jeden człowiek otwierał się na drugiego, pokazując swą duszę w pełnej krasie? Czy sprzedawczyni w Księgarni Esy i Floresy faktycznie chciała usłyszeć, jaki ciężki dzień miała urzędniczka użerająca się od rana z petentami, gdy powitała ją prostym ''Jak Pani miną dzień''?

Mało kto spodziewał się przy tym pytaniu prawdy, mimowolnie spodziewając się kłamstwa. Swoistego poklepania po ramieniu podpowiadającego, że chociaż nie było najlepiej, to nie było aż tak tragicznie, aby mówić o tym publicznie. Pokaz siły i wytrzymałości istoty ludzkiej, która każdego dnia musiała walczyć ze sporą dawką stresu, którą sama sobie serwowała. Fakty przeplatały się z domysłami, aż w końcu nikt nie wiedział, co jest prawdą.

Może dlatego w świecie w którym pełno było eliksirów zmieniających twarz, zaklęć modyfikujących pamięć i zachowanie, czarodzieje lgnęli do czegoś autentycznego. A co mogło być bardziej prawdziwego od starć różdżkarskich? Tutaj nie było miejsca na kłamstwa. Liczyła się akcja i reakcja. Refleks i szybkość. Brutalność jednego czarodzieja zderzała się tutaj z opanowaniem drugiego czarownika, a dobór zaklęć równie często świadczył o kreatywności, co i o przyzwyczajeniach danej osoby. Czasem o człowieku szło więcej nauczyć się z krótkiego sparingu niźli z wielogodzinnej rozmowy.

— Może i wybiórcza, ale przyprowadziła cię tutaj — odparował Erik, sięgając jednak po butelkę z wodą, z której pociągnął spory łyk. Prawie się zakrztusił, gdy Sauriel podzielił się z nim swoimi domysłami, co do upodobań pani z portierni, a chwilę poczuł ostre ukłucie w piersi, gdy mocniej kaszlnął. — Tak...? To dobrze. Chociaż uważałbym w drodze powrotnej. Nie wiadomo, kto będzie na ciebie czekał po zamknięciu.

Skinął głową, odwracając się w stronę wyczarowanej areny.

— W gruncie rzeczy pojedynki w klubie nie różnią się zbyt wiele od tych, jakie możesz kojarzyć ze starć hmm ulicznych, że tak powiem — wyjaśnił powoli. — W sumie jedyną zmianą jest kwestie etykiety. Pretendenci ustawiają się po obu stronach areny, spotykają się na środku, kłaniają przed sobą, po czym wracają na miejsce, aby przygotować się do starcia. To taki ostateczny pokaz szacunku w stosunku do swojego rywala. Niektórzy członkowie lubią dodawać takie eee szczególiki.

Chciał się pokusić o porównanie występów w klubie do teatrzyku, jednak to było jednak coś innego. To była część ich tradycji. A tradycje mimo wszystko warto było celebrować. Longbottomowie, chociaż należeli do dosyć progresywnych rodzin pod względem swych poglądów, tak dalej dbali o pielęgnowanie swoich gałązek magicznej historii. Mogli być nowocześni, ale tylko głupiec odwracał się plecami do setek lat historii, wychodząc z założenia, że nie można z nich wyciągnąć niczego dobrego.

— Sparingi towarzyskie w sumie nie mają zbyt wielu ograniczeń — kontynuował, przechodząc powolnym krokiem na arenę. — Najważniejsze jest chyba po prostu to, aby nie wywoływać trwałych kontuzji. Z połamanymi nogami i nadwyrężonym nadgarstkiem trudno nauczyć się czegoś nowego.

Uśmiechnął się zawadiacko, racząc też przy okazji Sauriela krótką historyjką o tym, w jaki sposób został zaklęty dywan służący za arenę. Po udzieleniu wstępnych wydarzeń Longbottom był jak najbardziej chętny do przejścia do właściwej części spotkania, o ile Sauriel czuł się gotowy do sięgnięcia po różdżkę.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3823), Sauriel Rookwood (3863)




Wiadomości w tym wątku
[wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Sauriel Rookwood - 16.06.2024, 22:01
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Erik Longbottom - 20.06.2024, 00:36
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Sauriel Rookwood - 24.06.2024, 14:22
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Erik Longbottom - 16.07.2024, 21:14
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Sauriel Rookwood - 11.08.2024, 12:07
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Erik Longbottom - 11.08.2024, 22:13
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Sauriel Rookwood - 12.08.2024, 14:07
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Erik Longbottom - 12.08.2024, 16:46
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Sauriel Rookwood - 12.08.2024, 17:30
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Erik Longbottom - 13.08.2024, 21:16
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Sauriel Rookwood - 20.08.2024, 16:51
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Erik Longbottom - 24.08.2024, 19:13
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Sauriel Rookwood - 28.08.2024, 16:59
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Erik Longbottom - 30.08.2024, 21:25
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Sauriel Rookwood - 01.09.2024, 18:07
RE: [wieczór 27.06.1972] Klub Pojedynków: Pojedynek Erika i Sauriela - przez Erik Longbottom - 03.09.2024, 18:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa