16.07.2024, 21:21 ✶
Isaac musiał przyznać, że był bardzo zmęczony po wczorajszym Lammas. Umówił się z Charliem na wywiad, ale nie spodziewał się, że chłopak pojawi się tak prędko. Studiował właśnie język niemiecki, którym jeszcze kilka lat temu potrafił całkiem biegle się posługiwać.
-Schmetterling...- Mruknął pod nosem, przypominając sobie o pewnej pięknej blondynce, którą poznał podczas swoich podróży po Europie. Była drobna i zabawna, a jej ognisty charakter przyciągał mężczyzn, których raz za razem odrzucała. Jego również odrzuciła, ale mimo tego zaprzyjaźnili się i wypili razem wiadra alkoholu. A potem siłowali na rękę. Zawsze przegrywał.
Z przemyśleń wyrwało go pukanie do drzwi. Był pewien, że to sąsiad Reymond, jednak kiedy usłyszał głos Charlesa, musiał przyznać, że się zdziwił.
-Charlie?- Zapytał otwierając drzwi. Z rozbawieniem obserwował jak chłopak zagląda mu w okno.- Wszystko w porządku? Czytałeś artykuł o Lammas? Zrobiłem jak poprosiłeś.- Powiedział, gotów wpuścić chłopaka do środka.
Kiedy weszli do środka, znaleźli się w niewielkim salonie, w którym stało kilka pudel oraz złożony regał na książki. Niektóre ściany były pomalowane na biało, a inne straszyły oczy obrzydliwym odcieniem magnolii. Isaac nienawidził tego koloru, ale do tej pory nie znalazł czasu, żeby pomalować pomieszczenie do końca. W kącie leżał smutny wałek jagnięcym futerkiem pokryty...
-Schmetterling...- Mruknął pod nosem, przypominając sobie o pewnej pięknej blondynce, którą poznał podczas swoich podróży po Europie. Była drobna i zabawna, a jej ognisty charakter przyciągał mężczyzn, których raz za razem odrzucała. Jego również odrzuciła, ale mimo tego zaprzyjaźnili się i wypili razem wiadra alkoholu. A potem siłowali na rękę. Zawsze przegrywał.
Z przemyśleń wyrwało go pukanie do drzwi. Był pewien, że to sąsiad Reymond, jednak kiedy usłyszał głos Charlesa, musiał przyznać, że się zdziwił.
-Charlie?- Zapytał otwierając drzwi. Z rozbawieniem obserwował jak chłopak zagląda mu w okno.- Wszystko w porządku? Czytałeś artykuł o Lammas? Zrobiłem jak poprosiłeś.- Powiedział, gotów wpuścić chłopaka do środka.
Kiedy weszli do środka, znaleźli się w niewielkim salonie, w którym stało kilka pudel oraz złożony regał na książki. Niektóre ściany były pomalowane na biało, a inne straszyły oczy obrzydliwym odcieniem magnolii. Isaac nienawidził tego koloru, ale do tej pory nie znalazł czasu, żeby pomalować pomieszczenie do końca. W kącie leżał smutny wałek jagnięcym futerkiem pokryty...