• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent

[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent
Panicz Z Kłami
Hot blood these veins
My pleasure is their pain
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Bardzo wysoki - mierzy 192 cm wzrostu. Z reguły ubiera się w czarne bądź stonowane kolory, ale można go spotkać w wielobarwnym ubiorze. Włosy ciemnobrązowe, oczy zielone. Jest bardzo blady, ma sine wokół oczu, które nieco jaśnieje, kiedy jest nasycony, ale to nieczęsto się zdarza.

Astaroth Yaxley
#17
16.07.2024, 21:28  ✶  
- Nie... Nie mówię tego, żebyś mi wciąż kreował piękne wizje. Po prostu wciąż... nie mogę się pogodzić z pewnymi stratami - przyznałem, bo też nie chciałem, żeby Laurent poczuł się moim sługusem, poza tym to mogło mnie uzależnić, oglądanie tego, co utraciłem, mogło być dla mnie narkotyczne, mogłem do tego ciągnąć oszalały może nawet... Raczej nigdy nie miewałem uzależnień, ale odkąd miałem fioła na punkcie krwi, byłem zdania, że to wszystko mogło się zdarzyć. Mogłem nawet go terroryzować, bo chciałbym się wygrzewać na plaży. Taaak. Jeśli chodziło o mnie nowego, to wszystkiego byłem gotów się po sobie spodziewać.
Uśmiechnąłem się lekko na pokaz jego mięśni. Nie spodziewałbym się, że Laurent Prewett mógł mieć taki dystans do siebie. Większość arystokracji miałem za sztywniaków, choć trafiało się paru kolegów w mojej dawnej ekipie, którzy nie stronili od chichotów. Nawet z siebie samych. To dobrze, to zdecydowanie dobrze. Życie było za krótkie by brać je non stop poważnie.
Tak, ja również miałem do siebie dystans. Do swojego wampiryzmu dopiero zaczynałem mieć.
- Taaak... Zabójczo przystojna - przyznałem rozbawiony. Zagryzłem wargę. To było na swój sposób złe, w jaki sposób kręciliśmy się wokół siebie w rozmowie. Niebezpieczne. Miałem unikać wszystkiego, co niebezpieczne, a jednak... To było takie płytkie, ale pięknie płytkie, beztroskie i budowało ego. Byłem blady, może nawet siny w niektórych miejscach, ale wciąż potrafiłem zostać określonym mianem przystojnego, nie? Kto by się nie uśmiechał?

Laurent sprawnie wybrnął z zadanego przeze mnie pytania. Politycznie. Dokładnie takiego zachowania gotów byłem spodziewać się po Prewetcie i je dostałem. Ani nie zaprzeczył, wznosząc między nami słowa kłamstwa... Ani nie potwierdził. Przynajmniej nie bezpośrednio. Tyle obaw się w nim kłębiło, tyle strachu... i nawet ten strach o mój tyłek.
Pokiwałem głową, czego zapewne nie widział. Czy ten kominek płonął...? Bo pewnie przyciągał moje spojrzenie, jeśli tak. Dodawał/by ciepła w tę ponurą jesienną noc.
Wziąłem głęboki wdech, jakbym chciał coś powiedzieć, ale nie było najpewniej żadnych słów, które mogłyby wyrazić... co czułem? A może jednak? Może coś było?
- Przepraszam cię - znowu szeptałem. - Nie powinienem cię tak szybko oceniać, pochopnie. Tym bardziej tak reagować gwałtownie - dodałem, żeby było wiadomo za co. Za ugryzienie już przepraszałem, nawet kilkukrotnie.
- Przyznam... że sam już nie wiem, kim jestem. Czasami mam wrażenie, że stałem się tym manipulantem, gotów wciąż i wciąż grać o więcej krwi... Przez chwilę nawet zastanawiałem się, czy nie wykorzystałem tego artykułu żeby cię zobaczyć w tym celu. To byłoby potworne, gdybym tak zrobił, dlatego staram się nie myśleć... o wiesz czym... Żeby pokazać samemu sobie, że nie jestem potworem - wyszeptałem, mówiąc to głośno i - jak na zawołanie - zacząłem intensywniej odczuwać tę potrzebę zatopienia zębów w tej ciepłej, gładkiej, niebiańsko pachnącej szyi. - Może nie byłoby tak źle, gdyby Duma mnie ugryzła... Chyba że bym jej zaszkodził. Nie chciałbym jej zaszkodzić - dodałem, w końcu pozwalając sobie na ruch. Sięgnąłem po filiżankę z herbatą, chcąc gorącym naparem zaburzyć mrowienie, delikatne mrowienie w zębach.
- Zszedłem na nieodpowiedni temat. Wróćmy do tego artykułu. Co w nim powiedziałeś? Co wyciął i przekręcił ten idiota? - zapytałem Laurenta. To było niepokojące, że to nawet nie on sam zsyłał na siebie tarapaty, tylko jakaś menda chcąca posłuchu wykorzystywała jego wizerunek by namącić i tym samym skazać Laurenta na niebezpieczeństwo. To nie było w porządku. Można było nawet określić mianem bestialskiego zachowania. Gdyby Laurent zginął, mógłby być równie dobrze współodpowiedzialny. - Składałeś na niego skargę? Będąc na twoim miejscu, pewnie złożyłbym mu osobistą wizytę... Ale czasami bywam zbyt narwany - przyznałem niewinnie, uśmiechając się lekko, mimo że walczyłem właśnie ze sobą. Pokusy... Trzeba było na nie uważać. Ale miałem nadzieję, że jak się zagadam, to przestanę o tym myśleć...?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (6736), Laurent Prewett (8788)




Wiadomości w tym wątku
[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 12.07.2024, 23:16
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 10:53
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 12:45
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 13:54
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 16:33
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 17:55
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 22:29
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 23:32
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 00:14
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 09:57
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 16:45
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 17:28
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 18:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 21:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 15.07.2024, 22:42
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 16.07.2024, 17:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 16.07.2024, 21:28
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 17.07.2024, 11:41
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 17.07.2024, 22:02
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 18.07.2024, 17:22
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 20.07.2024, 16:33
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 21.07.2024, 15:43
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 21.07.2024, 18:25
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 21.07.2024, 20:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa