• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent

[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#18
17.07.2024, 11:41  ✶  

Czy to był "aż taki" dystans do siebie? Laurent by nie powiedział. To były ledwo próby nakrywania płachtą czegoś zabawnego swoich niedoskonałości. Daleko temu było do śmiania się z nich, ledwo żarty przy kimś, kto pokazywał, że spoglądał, zwracał uwagę, że jemu to nie przeszkadzało. Te jego spojrzenia, te jego słówka i gesty - nie musiał tego mówić wprost. Laurent widział swoje odbicia w zielonych oczach i podobało mu się to, co widzi. A widział siebie pięknego, atrakcyjnego, a przy tym... wcale nie pożądaną. Platoniczność nie miała zbyt wiele zalet, chyba że głupia głowa wyceniała cię tylko na to, jakie posiadasz ciało. W co jesteś opakowany, a nie to, co masz we wnętrzu. Prezenty potrafią zachwycać zaplecioną wstążką, kokardą na czubie, dodatkiem kwiatów i wycinanką w gwiazdeczki. Cieszysz się, rozrywasz papier, a tam - rozczarowanie. Kolejny raz te same skarpetki, jak od dziesięciu lat. Człowiek nie był przedmiotem, ale potrafił być taki sam - piękne opakowanie, w którym było całkowicie przeciętne wnętrze.

Jego zabiegi nie były jednak kłamstwami. Nie wyśpiewał ani jednego kłamstewka - nie dało się jednak zaprzeczyć, że nie potrafił powiedzieć: nie, nie boję się ciebie. Tak samo jak nie potrafił powiedzieć, że się boi. Dlaczego? Ha... Bo bał się, że go tym zrani. I być może bał się tego, że Astaroth mógłby znów zmienić swój nastrój, zezłościć się, wściec? Gdyby tak było - czy jego zachowanie by się zmieniło? Niewiedza była wrogiem ludzi takich, jak Laurent, a niezdecydowanie Astarotha było jak oliwa dla małych płomyczków. Nie, wręcz dla samego żaru! To były tylko czerwone węgle, ale oliwa sprawiła, że zaczynały płonąć. Coś, co po prostu było, wpisane w pierwotność człowieka i jego DNA, mogło zostać bardzo łatwo obudzone do życia kilkoma nieszczęśliwie nieudanymi zabiegami. Astaroth je wprowadzał w życie. Nie celowo - ten mężczyzna przeżywał w końcu swój koszmar. Tylko... tylko czy Laurent w ogóle miał miejsce na ten koszmar w życiu? Bo poczuł się przytłoczony. Nie... chyba nie mam. Gdzieś pomiędzy "chcę pomóc" a "nie mam na to siły". W uczuciu, że to i tak nic nie będzie znaczyło - może i nawet się tym razem uda, może rzeczywiście Yaxley coś naprawi w swoim cierpieniu - a co znowu będzie z nim?

- W porządku, nie gniewam się, naprawdę... rozumiem. - Przecież zresztą sam wtedy zawinił... czy tak się czuli ludzie, których on ciągle przepraszał? Próbował przestać, żeby tego nie robić, ale to była trudna nauka jazdy. I tak, STAŁO SIĘ, więc to nie tak, że jest "w porządku"... nie, wróć. Jest w porządku. Nie było w przeszłości.

Chyba byli kwita? Musieli być. Nie usłyszeli od siebie tego, co chcieli usłyszeć - różnica była taka, że Astaroth wypowiedział się wprost. Może nawet zbyt wprost. Starał się nie napinać i oddychać normalnie. Nie pokazywać po sobie, że były takie słowa, które nie kupowały spokoju, a sprzedawały jedynie jego odwrotność. Więc... jak to było w końcu? Nie wiadomo - Yaxley sam nie wiedział.

- Duma to samiec. - Z tej całej wypowiedzi zdobył się na odpowiedź tylko na tę część przy całej tej próbie zachowania spokoju. Tak, miał rację, to byłoby potworne. W tym niebezpieczeństwie tliła się iskra ekscytacji, ale chyba za bardzo teraz szukał bezpieczeństwa i komfortu, żeby miała tu prawo głosu i moc przebicia. - Nie najgorzej radzę sobie ze słowem, więc wiem, jak udzielić wywiadu... Jest różnica, kiedy mówisz, że Beltane było terrorem, a kiedy ktoś wpisuje, że Śmierciożercy to terroryści. - Uśmiechnął się nikle, zerkając na Astarotha. - Mój prawnik się już tym zajmuje, nie chcę kolejnej afery... ale mężczyzna może pożegnać się z pracą. To, co zrobił, jest, delikatnie mówiąc, niegodne. - To napięcie wcale nie malało. Tylko rosło. Czuł się coraz bardziej niespokojnie i nieswojo, opętany tą myślą, że w każdej chwili Astaroth może się podnieść i...



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (6736), Laurent Prewett (8788)




Wiadomości w tym wątku
[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 12.07.2024, 23:16
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 10:53
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 12:45
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 13:54
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 16:33
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 17:55
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 22:29
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 23:32
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 00:14
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 09:57
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 16:45
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 17:28
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 18:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 21:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 15.07.2024, 22:42
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 16.07.2024, 17:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 16.07.2024, 21:28
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 17.07.2024, 11:41
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 17.07.2024, 22:02
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 18.07.2024, 17:22
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 20.07.2024, 16:33
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 21.07.2024, 15:43
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 21.07.2024, 18:25
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 21.07.2024, 20:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa