18.07.2024, 01:06 ✶
wyścig miotlarski
Bulstrode odbił się od ziemi i ciężko było powiedzieć, że się nie starał, ale zachwiał się lekko, samemu nawet nie zwracając chyba na to większej uwagi. Może to były te procenty, które do tej pory, póki stał na ziemi, nie dawały o sobie aż tak bardzo znać i uaktywniły się dopiero w powietrzu. Nie mógł jednak przyznać racji Prewettowi w tym, że nie powinien w ogóle latać po pijaku, dlatego szybko postanowił, że wszelkie problemy z tym lotem zrzuci na fakt, że kuzyn mu te miotłę zwyczajnie zdewastował kiedy parę chwil temu się na niej wywalił.
Podobnie jak Heather, szybko skoncentrował się na tym, co znajdowało się przed nim i samym fakcie, żeby wygrać. Zawsze lubił latanie na miotle właśnie dlatego, jak wspaniale czuł się, kiedy czuł pęd wiatru na twarzy i widział, z jak zawrotną prędkością ziemia przemieszczała się pod stopami. Było w tym coś dziwnie poruszającego, a jednocześnie każdy przebyty metr nosił ze sobą ryzyko, że wszystko skończy się nieszczęściem. Jeden zły upadek kończył przecież kariery.
Bulstrode przemknął pod prześwitem znajdującym się pod klifem, a następnie dobił do wyznaczonej linii mety, zaczynając z innymi kolejne okrążenie.
Rzut 1d100 - 62