• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[10-11.07 Isaac & Anthony] Życie w mętnej płynie mgle

[10-11.07 Isaac & Anthony] Życie w mętnej płynie mgle
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#1
18.07.2024, 15:30  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.11.2024, 22:43 przez Baba Jaga.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Anthony Shafiq - osiągnięcie Badacz tajemnic I

—10-11/07/1972—
Anglia, Londyn
Isaac Bagshot & Anthony Shafiq
[Obrazek: oeX9WvF.png]

Rok za rokiem szybko mknie
Życie w mętnej płynie mgle
Znów się zalej, a co dalej
Wreszcie coś człowieka tknie

Alkoholik, alkoholik
Taka smutna uczepi się myśl
Alkoholik, alkoholik
Ach, nie będę już pić, tylko dziś źródło: https://poezja.org/wz/Julian_Tuwim/29756/Alkoholik



Przeskok był precyzyjny, wprost do węzła przelotowego i siecią Fiuu do eleganckiego księgozbioru należącego do rodziny Parkinsonów. Kominek znajdował się przy wyjściu na tyły kamienicy i para mężczyzn przeszła tam, nie niepokojona, ot skrzat domowy zanotował użycie przejścia i poinformował o tym jedną z ciotek. Posępna figura w czerni obejmowała teraz troskliwie kulącą się w ramionach istotę. Atak rośliny przebiegł równie sprawnie, co jej unieszkodliwienie, Anthony powątpiewał więc, aby to ona była przyczynkiem stanu Isaaca Bagshota, który wyglądał mizernie i odzywał się jak skopany przez rzeczywistość szczeniak. Pospiesznie dostali się do eleganckiej klatki schodowej, która doprowadziła ich na piętro, do jedynych drzwi otoczonych bujną zielenią. Apartament był niejako prezentem ślubnym od matki Shafiq'a i był to niewątpliwie najlepszy prezent, jaki otrzymał kiedykolwiek od rodziców. Przestrony hol przechodził płynnie w jasny, utrzymany w bieli pokój dzienny zachwycający kryształowymi kandelabrami i ogromnymi lustrami umieszczonymi pomiędzy pilastrami, których zwieńczenia trochę zaburzały minimalistyczny charakter pomieszczenia - głownie zdobne były w liście i winogrona, choć przy słabym oświetleniu ledwie kilku kinkietów, nie były tak dobrze widoczne.

– Pozostaw tutaj płaszcz. Jesteś głodny? Chcesz... chcesz się napić? – Pozbawił się swojego płaszcza, odwieszając go na smukły czarny stojak i obserwując przy tym czujnie młodszego mężczyznę. – Nawdychałeś się proszków z tej rośliny? Jesteś pewien, że nie potrzebujesz opieki lekarskiej? – był o krok od wezwania do siebie Basileusa Prewetta, nieświadom do końca stopnia znajomości obu mężczyzn. Oczywiście miał wgląd w hogwardzkie roczniki, wiedział z kim przez siedem lat Isaac dzielił swoją sypialnię, nie myślał o tym jednak zbytnio skupiając się na zadaniu. Odbił w prawo do pokoju, a konkretniej do sekretarzyka, który stał opodal drzwi. Machnięciem różdżki otworzył go, by wyciągnąć zeń dwie kryształowe szklanice, umieszczone pośród papeterii, piór i atramentów. Na stole w fantazyjnej karafce lśniła woda. Kolejne machnięcie różdżki i delikatny szron pokrył szkło. Gospodarz w milczeniu rozlał im w równej mierze i podszedł by podać swojemu gościowi ten niezbyt zobowiązujący apéritif.

– Ja też nie znoszę roślin. Nawet nie wiesz jak ucieszyły mnie wieści o tym, że tegoroczne Lammas odbędzie się w centrum Londynu. Wszystko tak łatwo się brudzi. – Krytycznie spojrzał na swój lekko lśniący, perfekcyjnie czarny strój, który wcale nie był taki czarny po tym jak Anthony tarzał się po ziemi, próbując uniknąć smagnięć macek i przy okazji uratować przyjaciela swojego, przyjaciółkę cudzą oraz gromadkę całkiem zaradnych dzieci. Zaraz potem powrócił uwagą do Isaaca i ściągnął brwi w zastanowieniu obserwując jego twarz. – Jak się czujesz Isaacu? Powiedz czego Ci potrzeba – poprosił, gestem wskazując w kierunku krzeseł, ale też może białej sofki, która stała pod ścianą otoczona doniczkowymi krzewami. Miesiąc temu na tej sofie łkała rozłożona obecna prawniczka OMSHM-u. Był ciekaw, czy i tego wieczoru czeka go podobna konieczność znieczulenia, tym razem już zatrudnionego stażysty.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1652), Isaac Bagshot (1556)




Wiadomości w tym wątku
[10-11.07 Isaac & Anthony] Życie w mętnej płynie mgle - przez Anthony Shafiq - 18.07.2024, 15:30
RE: [10-11.07 Isaac & Anthony] Życie w mętnej płynie mgle - przez Isaac Bagshot - 18.07.2024, 23:36
RE: [10-11.07 Isaac & Anthony] Życie w mętnej płynie mgle - przez Anthony Shafiq - 29.07.2024, 21:56
RE: [10-11.07 Isaac & Anthony] Życie w mętnej płynie mgle - przez Isaac Bagshot - 18.09.2024, 19:32
RE: [10-11.07 Isaac & Anthony] Życie w mętnej płynie mgle - przez Anthony Shafiq - 03.10.2024, 20:48
RE: [10-11.07 Isaac & Anthony] Życie w mętnej płynie mgle - przez Isaac Bagshot - 29.10.2024, 22:00
RE: [10-11.07 Isaac & Anthony] Życie w mętnej płynie mgle - przez Anthony Shafiq - 08.11.2024, 18:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa