18.07.2024, 18:44 ✶
Isaac obserwował podekscytowanych mugoli, i w przeciwieństwie do Charliego oraz Leonarda, znał zasady piłki nożnej. Dopił piwo, a kufel odstawił na bar. Kiedy odwrócił się żeby wyjść i zapalić, jego spojrzenie skrzyżowało się ze spojrzeniem wcześniej napotkanego czarodzieja, który... wyglądał, jakby dostał wysypki? Magicznej wysypki.
Bagshot zmarszczył brwi. Fioletowe plamy na pewno przyciągną spojrzenia mugoli, jednak na razie postanowił nie ingerować. Miał zapalić, tak... cholera... z braku wiedzy jeszcze nikt się nigdy nie zesrał, ale Isaac musiał wiedzieć. Musiał dowiedzieć się, co się wydarzyło! Schował więc paczkę papierosów do kieszeni, po czym zaczął przeciskać w stronę toalety.
- Czy wszystko w porządku?- Zapytał, wchodząc do pomieszczenia i zastając w nim starszego mężczyznę korzystającego z pisuaru.
-Hej, czarodzieju?- Powiedział po norwesku, domyślając się, że chłopak prawdopodobnie schował się w jednej z kabin.
Bagshot zmarszczył brwi. Fioletowe plamy na pewno przyciągną spojrzenia mugoli, jednak na razie postanowił nie ingerować. Miał zapalić, tak... cholera... z braku wiedzy jeszcze nikt się nigdy nie zesrał, ale Isaac musiał wiedzieć. Musiał dowiedzieć się, co się wydarzyło! Schował więc paczkę papierosów do kieszeni, po czym zaczął przeciskać w stronę toalety.
- Czy wszystko w porządku?- Zapytał, wchodząc do pomieszczenia i zastając w nim starszego mężczyznę korzystającego z pisuaru.
-Hej, czarodzieju?- Powiedział po norwesku, domyślając się, że chłopak prawdopodobnie schował się w jednej z kabin.