19.07.2024, 16:32 ✶
Erik sprawnie umknął przed atakiem nieumarłego - z gracją wywinął się spod wyciągniętych ku niemu dłoni, ubabranych ziemią, a chwilę później te ręce zaczęły rozsypywać się pod wpływem zaklęcia, rzuconego przez Heather. Nieumarły rozpadł się i padł na podłogę w kilku kawałkach.
Prawdopodobnie czekał ich przynajmniej jeden pogrzeb. Kogoś, kto powinien zostać pochowany już wiele lat temu.
*
Jakiś czas później mieli przekonać się, że jeśli nawet przybyły tu dwie osoby, Estella i Galahad, to nie ma śladu po drugim nieumarłym. Równie dobrze mogło go nie być, jak zginął w ogniu lub ruszył gdzieś dalej, z innym "poleceniem" od swojej stwórczyni. A sama stwórczyni? Tę, nieprzytomną, przywlekła druga grupa - i pozostawało ustalić, co powiedzą w Ministerstwie ("anonimowe doniesienie i sprawdzanie okolicy" przez przedstawicieli Departamentu, którzy natknęli się na nekromantkę, a potem zadbanie, aby jej dom sprawdziły "odpowiednie osoby" wydawało się chyba najlepszym wyjściem?). Obciążających ją dowodów było dostatecznie dużo, a sama Lydia była nie do końca przy zdrowych zmysłach, pod tym względem nie musieli się więc obawiać.
*
A jak naprawdę wyglądała ta historia?
Juliusowie nie byli przyjemną rodziną: nic niezwykłego w latach czterdziestych, w epoce Grindewalda, w rodzinie czystej krwi. Patrzyli na "gorszych" od siebie z góry, a kilka pokoleń wcześniej przejęli ziemie uważane przez miejscowych za miejsce kultu i nie mieli oporu wobec wycinania na nich lasów.
Ignas Julius miał kilkoro dzieci - Bastiana, Justine, Estellę, bliźniaczki Genevieve i Guinevre oraz małego Thomasa. W dzieciństwie nieraz bawili się ze swoją daleką krewną (po matce) Lydią oraz jej bękarcią siostrą Mary, które mieszkały w pobliżu. Dorosłość uwypukliła jednak różnice społeczne. Lydia oddaliła się od nich, a Mary, nie mająca wielkich mocy magicznych, nieuznana oficjalnie córka, stała się służącą... i z czasem i kochanką Bastiana. Ten jednak nigdy nie zamierzał jej poślubił: zaręczył się z Amarylis Greengrass.
Zazdrosna Mary zepchnęła ją ze schodów, a Bastian, uparcie dążący do rozwikłania zagadki śmierci niedoszłej żony, dowiedział się o tym. Skonfrontował się z Mary nad brzegiem stawu, od którego posiadłość wzięła swoją nazwę i tam Mary zginęła, przypadkiem zabita przez Bastiana, a Ignas Julius ukrył tę śmierć.
Lydia nie zamierzała jednak darować im utraty ukochanej siostry. Jej magia, determinacja i cierpliwość sprawiły, że Juliusowie umierali jeden po drugim. Utopił Bastiana w stawie, rzuciła klątwę na Thomasa, zabiła Justine w żywopłotowym labiryncie, uśmierciła jedną z bliźniaczek. Gdy Estella i jej narzeczony, Galahad, obwiniający o te zbrodnie Ignasa, skonfrontowali się z nią, chcąc poznać prawdę, zabiła i ich - a ciała ukryła nieopodal swojego domu. Ignas, oskarżany o zabójstwo córki, popełnił samobójstwo.
Księżycowy Staw został opuszczony.
Wszystkie te nieszczęścia i magia Lydii ściągnęły poltergeista, który wraz z duchem Ignasa, niepokojącymi znaleziskami i staraniami samej Lydii, przepłaszali kolejnych lokatorów. Wiedźma kochała staw, wypełniony mocą i nie chciała odchodzić z miejsca, gdzie niedaleko spoczywało ciało jej siostry - ale wolała, by nikt nie grzebał w historii Juliusów.
I gdy zdała sobie sprawę z tego, że Staw ma kolejnych lokatorów, tym razem bardziej zdeterminowanych... postanowiła ich usunąć.
Schwytana jednak, została oddana w ręce Departamentu, a mając wiele mrocznych myśli, wiele złych wspomnień i wiele nienawiści – miała szybko osunąć się w otchłań szaleństwa w Azkabanie, a potem… w śmierć.
Prawdopodobnie czekał ich przynajmniej jeden pogrzeb. Kogoś, kto powinien zostać pochowany już wiele lat temu.
*
Jakiś czas później mieli przekonać się, że jeśli nawet przybyły tu dwie osoby, Estella i Galahad, to nie ma śladu po drugim nieumarłym. Równie dobrze mogło go nie być, jak zginął w ogniu lub ruszył gdzieś dalej, z innym "poleceniem" od swojej stwórczyni. A sama stwórczyni? Tę, nieprzytomną, przywlekła druga grupa - i pozostawało ustalić, co powiedzą w Ministerstwie ("anonimowe doniesienie i sprawdzanie okolicy" przez przedstawicieli Departamentu, którzy natknęli się na nekromantkę, a potem zadbanie, aby jej dom sprawdziły "odpowiednie osoby" wydawało się chyba najlepszym wyjściem?). Obciążających ją dowodów było dostatecznie dużo, a sama Lydia była nie do końca przy zdrowych zmysłach, pod tym względem nie musieli się więc obawiać.
*
A jak naprawdę wyglądała ta historia?
Juliusowie nie byli przyjemną rodziną: nic niezwykłego w latach czterdziestych, w epoce Grindewalda, w rodzinie czystej krwi. Patrzyli na "gorszych" od siebie z góry, a kilka pokoleń wcześniej przejęli ziemie uważane przez miejscowych za miejsce kultu i nie mieli oporu wobec wycinania na nich lasów.
Ignas Julius miał kilkoro dzieci - Bastiana, Justine, Estellę, bliźniaczki Genevieve i Guinevre oraz małego Thomasa. W dzieciństwie nieraz bawili się ze swoją daleką krewną (po matce) Lydią oraz jej bękarcią siostrą Mary, które mieszkały w pobliżu. Dorosłość uwypukliła jednak różnice społeczne. Lydia oddaliła się od nich, a Mary, nie mająca wielkich mocy magicznych, nieuznana oficjalnie córka, stała się służącą... i z czasem i kochanką Bastiana. Ten jednak nigdy nie zamierzał jej poślubił: zaręczył się z Amarylis Greengrass.
Zazdrosna Mary zepchnęła ją ze schodów, a Bastian, uparcie dążący do rozwikłania zagadki śmierci niedoszłej żony, dowiedział się o tym. Skonfrontował się z Mary nad brzegiem stawu, od którego posiadłość wzięła swoją nazwę i tam Mary zginęła, przypadkiem zabita przez Bastiana, a Ignas Julius ukrył tę śmierć.
Lydia nie zamierzała jednak darować im utraty ukochanej siostry. Jej magia, determinacja i cierpliwość sprawiły, że Juliusowie umierali jeden po drugim. Utopił Bastiana w stawie, rzuciła klątwę na Thomasa, zabiła Justine w żywopłotowym labiryncie, uśmierciła jedną z bliźniaczek. Gdy Estella i jej narzeczony, Galahad, obwiniający o te zbrodnie Ignasa, skonfrontowali się z nią, chcąc poznać prawdę, zabiła i ich - a ciała ukryła nieopodal swojego domu. Ignas, oskarżany o zabójstwo córki, popełnił samobójstwo.
Księżycowy Staw został opuszczony.
Wszystkie te nieszczęścia i magia Lydii ściągnęły poltergeista, który wraz z duchem Ignasa, niepokojącymi znaleziskami i staraniami samej Lydii, przepłaszali kolejnych lokatorów. Wiedźma kochała staw, wypełniony mocą i nie chciała odchodzić z miejsca, gdzie niedaleko spoczywało ciało jej siostry - ale wolała, by nikt nie grzebał w historii Juliusów.
I gdy zdała sobie sprawę z tego, że Staw ma kolejnych lokatorów, tym razem bardziej zdeterminowanych... postanowiła ich usunąć.
Schwytana jednak, została oddana w ręce Departamentu, a mając wiele mrocznych myśli, wiele złych wspomnień i wiele nienawiści – miała szybko osunąć się w otchłań szaleństwa w Azkabanie, a potem… w śmierć.
Koniec sesji