19.07.2024, 18:48 ✶
— Bliżej mi do wilka niż do feniksa, pani Lorraine. A przeciętność to wyśmienite zabezpieczenie. Dużo korzystniej jest raz na jakiś czas wyjść przed szereg niż tkwić na przodzie od początku do końca, mając rozbujały tłum zarówno przed oczami, jak i za plecami.
Na uwagę odnoszącą się do psychoanalityki, tylko skrzywił się, jakby właśnie wpakował do ust połowę bardzo kwaśnej cytryny. Wyprostował się na krześle, przywierając plecami do oparcia, gdy poczuł materiał spodnie Anthony'ego ocierający się o jego łydkę. Emocji mu się zachciewa, pomyślał przelotnie. Co chciał tym osiągnąć? Wypuścił powoli powietrze z ust, zmuszając się do tego, aby nie spojrzeć prosto na Shafiqa.
— To tylko dodatkowy dowód na to, że teatr Selwynów nie jest w najmniejszym stopniu przystosowany do współczesnych standardów — mruknął, uchylając się od dopicia reszty drinka jednym haustem. — Mamy 1972, dostęp do najnowocześniejszych zaklęć zwodzących i zabezpieczających, a wystarczy dwójka przypadkowych wariatów, żeby zinfiltrować budynek i porwać kogoś bez wszczęcia alarmu. — Westchnął przeciągle. — Nie powiem, żeby to wzbudzało jakieś wielkie zaufania w tamtejszym zarządzie.
Ba, przydałoby się też uważne przestudiowanie planów budynku i zablokowanie tajnych przejść. Kto to widział, żeby te były tak proste do odkrycia? Twarz Longbottoma nagle spoważniała, gdy zaczęły go nachodzić wspomnienia z ewakuacji z podziemnej sali.
— Nie zaprzątaj sobie tym głowy — odparował argument Eden, odwzajemniając jej przesłodki uśmiech. — O ile nasz ulubiony Kanclerz Skarbu nie kontroluje na własną rękę twoich lokali, gdy nikt nie patrzy, to obecnie nie ma nawet czasu na asystowanie przy oficjalnych kontrolach Ministerstwa Magii. — Ponownie upił łyczek drinka. — Na pewno o nikogo się nie potkniesz.
Geraldine mogła u Erika zauważyć przede wszystkim niezadowolenie, które tylko się zwiększyło, gdy wymienił swoje karty. Mężczyzna spojrzał prosto na krupiera:
— Wycofuję się — poinformował, kładąc karty na stole rewersem do góry.
Na uwagę odnoszącą się do psychoanalityki, tylko skrzywił się, jakby właśnie wpakował do ust połowę bardzo kwaśnej cytryny. Wyprostował się na krześle, przywierając plecami do oparcia, gdy poczuł materiał spodnie Anthony'ego ocierający się o jego łydkę. Emocji mu się zachciewa, pomyślał przelotnie. Co chciał tym osiągnąć? Wypuścił powoli powietrze z ust, zmuszając się do tego, aby nie spojrzeć prosto na Shafiqa.
— To tylko dodatkowy dowód na to, że teatr Selwynów nie jest w najmniejszym stopniu przystosowany do współczesnych standardów — mruknął, uchylając się od dopicia reszty drinka jednym haustem. — Mamy 1972, dostęp do najnowocześniejszych zaklęć zwodzących i zabezpieczających, a wystarczy dwójka przypadkowych wariatów, żeby zinfiltrować budynek i porwać kogoś bez wszczęcia alarmu. — Westchnął przeciągle. — Nie powiem, żeby to wzbudzało jakieś wielkie zaufania w tamtejszym zarządzie.
Ba, przydałoby się też uważne przestudiowanie planów budynku i zablokowanie tajnych przejść. Kto to widział, żeby te były tak proste do odkrycia? Twarz Longbottoma nagle spoważniała, gdy zaczęły go nachodzić wspomnienia z ewakuacji z podziemnej sali.
— Nie zaprzątaj sobie tym głowy — odparował argument Eden, odwzajemniając jej przesłodki uśmiech. — O ile nasz ulubiony Kanclerz Skarbu nie kontroluje na własną rękę twoich lokali, gdy nikt nie patrzy, to obecnie nie ma nawet czasu na asystowanie przy oficjalnych kontrolach Ministerstwa Magii. — Ponownie upił łyczek drinka. — Na pewno o nikogo się nie potkniesz.
Geraldine mogła u Erika zauważyć przede wszystkim niezadowolenie, które tylko się zwiększyło, gdy wymienił swoje karty. Mężczyzna spojrzał prosto na krupiera:
— Wycofuję się — poinformował, kładąc karty na stole rewersem do góry.
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞