19.07.2024, 21:41 ✶
Oprowadzanie kambodżańskiej księżniczki po Londynie, było nie lada wyzwaniem nawet dla Isaac'a. Przygotowywał się do tego zadania z zapałem oraz przyjemnością. Przeczytał sporo książek o magicznej Kambodży i pokusił się nawet o odwiedzenie mugolskiej biblioteki, żeby poznać ten kraj od niemagicznej strony. Całkiem dobrze znał Londyn, więc wybranie miejsc które powinien zobaczyć każdy turysta, przyszło mu z łatwością. Nie miał jednak ścisłego planu - najpierw chciał poznać preferencje księżniczki, a dopiero potem zdecydować co dokładnie powinni zwiedzić. Zwolniony był z obowiązku bezpośredniej rozmowy z Saetann Ánh Sáng, ponieważ tłumaczką miała być Rita. To na nią spadła odpowiedzialność tłumaczenia słów Isaac'a, oraz przekazywania mu informacji zwrotnej. Będą musieli współpracować, co nie powinno być problemem, ponieważ oboje byli bezkonfliktowi. Panna Kelly miała jednak kilka wad - była bystra, wygadana i urocza, przez co Bagshot z przyjemnością na nią patrzył i słuchał tego, co miała do powiedzenia. Musiał więc zacząć jej unikać. Tak jak zazwyczaj rozmawiali sobie podczas przerw lub nawet po pracy, tak przez ostatnie dni Isaac wprowadził między nimi pewien dystans. O raz za dużo pomyślał sobie, że lepiej by było, gdyby nie była chrześnicą Anthony'ego. Tego kwiatu jest pół światu...
-Cześć.- Uśmiechnął się do Rity pogodnie, kiedy pojawiła się w umówionym miejscu, czyli blisko głównej bramy pałacu Buckingham.-Zestresowana?- Zapytał, pozbywając się niedopalonego papierosa. Wiedział, że nie lubiła zapachu dymu papierosowego.
-Mam wszystko przygotowane, panno Kelly. Około piętnastu miejsc, które możemy zwiedzić. Zaczniemy od pałacu Buckingham i tam zobaczymy, co najbardziej spodoba się księżniczce. Dopiero wtedy zdecydujemy, co robić dalej.- Zaproponował, przyglądając się dziewczynie, żeby ocenić poziom jej luzu lub zdenerwowania. On sam wyglądał na rozluźnionego i jak zawsze w wyśmienitym humorze.
-Cześć.- Uśmiechnął się do Rity pogodnie, kiedy pojawiła się w umówionym miejscu, czyli blisko głównej bramy pałacu Buckingham.-Zestresowana?- Zapytał, pozbywając się niedopalonego papierosa. Wiedział, że nie lubiła zapachu dymu papierosowego.
-Mam wszystko przygotowane, panno Kelly. Około piętnastu miejsc, które możemy zwiedzić. Zaczniemy od pałacu Buckingham i tam zobaczymy, co najbardziej spodoba się księżniczce. Dopiero wtedy zdecydujemy, co robić dalej.- Zaproponował, przyglądając się dziewczynie, żeby ocenić poziom jej luzu lub zdenerwowania. On sam wyglądał na rozluźnionego i jak zawsze w wyśmienitym humorze.