19.07.2024, 23:07 ✶
28 sierpnia 1972
To chyba nie był twój dobry miesiąc, mimo tego, jak dobrze się zaczął. Wyruszyłeś wraz z ciężarną żoną w podróż poślubną i przedwcześnie musieliście ją zakończyć. Dobrze by było, gdyby na tym kłopoty się zakończyły, prawda? Niestety życie nie jest kolorowe, o czym miałeś się przekonać bardzo wcześnie. I bardzo boleśnie.
Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak, było przeczucie, takie drobne ukłucie gdzieś z tyłu głowy, gdy przekroczyłeś próg mieszkania na alei Horyzontalnej. Pozornie wszystko wyglądało tak, jak zapamiętałeś, ale coś się nie zgadzało. Obraz w salonie wisiał krzywo? Może świecznik stał nie do końca w tym miejscu, w którym byś go postawił? Przekonanie o tym, że ktoś musiał buszować po twoim mieszkaniu, nastąpiło wtedy, gdy przekroczyłeś próg sypialni: szafy na pewno nie zostawiłeś otwartej. Miałeś też wrażenie, że brakuje kilku dokumentów na biurku. I na pewno brakowało pewnych mugolskich książek, które tak skrzętnie ukrywałeś przed światem – nawet jeśli podmieniłeś im okładki lub w inny sposób próbowałeś zatuszować ich obecność w biblioteczce – byłeś pewien, że ich brakuje.
To nie był jednak koniec. Kiedy poszedłeś do banku Gringotta wyciągnąć z rodzinnej skrytki pieniądze potrzebne, by swojej świeżo upieczonej żonie zapewnić jak najlepsze warunki do odpoczynku i leczenia z tej tajemniczej przypadłości i niemocy, jaka złapała ją w Brazylii, dowiedziałeś się, że nie jest to właściwy klucz. Ale jak to nie był właściwy? Przecież jeszcze nie tak dawno pasował, nic się przecież nie zmieniło? Zrobiło ci się zimno. Mogłeś dopytywać, tłumaczyć – gobliny nie chciały jednak tego słuchać i kazały ci wyjść, jeśli nie miałeś niczego innego do zrobienia.
Stało się dla ciebie jasne, że to nie jest żaden przypadek, a zaplanowane działanie twojej rodziny i mieli na to bardzo dużo czasu, gdy ciebie nie było w kraju. Wiedziałeś przecież, że jesteś na cenzurowanym, odkąd zmuszono cię do małżeństwa z Eunice Malfoy, by ukrócić plotki o romansie z mężczyzną. Nie sądziłeś chyba, że po rozwodzie z nią i szybkim ożenku z wdową, Daphne i Pollux tak po prostu machną ręką, zwłaszcza że przynosiłeś wstyd rodzinie tym, co działo się na weselu? Dziwne drinki, jeszcze dziwniejsze towarzystwo, a na domiar wszystkiego – szlami cyrk.
Niedługo później znajoma sowa przyniosła list:
Londyn, 28.08.1972
Kochany Perseuszku,
Doszły mnie słuchy, że wraz z twoją Ukochaną Małżonką już wróciliście z podróży poślubnej. Wiem, że takie rzeczy nie dzieją się bez przyczyny i żywię ogromną nadzieję, że nic złego się nie stało, a Vespera czuje się dobrze.
Zauważyłeś już, że nie masz dostępu do rodzinnego skarbca. Bardzo nieroztropnie korzystasz z rodzinnych funduszy, dlatego wraz z Twoim Ojcem postanowiliśmy to ukrócić, może to w końcu Cię czegoś nauczy. Jeśli chcesz naszych pieniędzy, to zgłoś się po nie osobiście, do mnie albo Polluxa, bardzo byśmy chcieli wiedzieć, na co je wydajesz. I lepiej, żeby były na Vesperkę i naszego przyszłego wnuka, bo byłby wstyd, jeśli czegoś by im brakowało.
Liczę na to, że wszystko sobie przemyślisz i wyciągniesz właściwe wnioski, a do przemyślenia masz sporo. Szlachetny ród Blacków nie może sobie pozwolić na utratę twarzy ze względu na Twoje bardzo nierozważne zachowanie. Nie każdy skandal da się zatuszować.
Dbaj o Vesperę, będzie bardzo źle, jeśli Twojej Ukochanej Małżonce stanie się coś złego, a Rookwoodzi mogliby tego dobrze nie znieść.
Całuję,
Daphne
Powyższa wiadomość jest konsekwencją zagrania przeciwko zawadzie Toksyczni rodzice.
Mistrzowie gry narzucają odrzucenie przewagi Bogacz w rozliczeniu kwartalnym. Odrzucenie zawady Toksyczni rodzice nie jest konieczne.