20.07.2024, 14:47 ✶
Nie chciał, ale to zrobił. Jakby mu kazano, jakby był pod hipnozą. Czy może świadomie, miał wtedy odwagę na otwarte mówienie o rodzinie w wywiadzie?
Gdy Czarownica wylądowała znów na stole, a Charles walczył z emocjami, Richard sięgnął po gazetę i otworzył na wcześniejszym wywiadzie. Wciąż stał oparty o biurko. Szukał tych słów i zdań, o które chciał po kolei zapytać syna.
- Martwił?Spojrzał na niego unosząc brew.
- Ja jestem Tobą w tej chwili mocno rozczarowany.
Poprawił go. Kolejna lekcja dla Charlesa, że jednak nie jest on sam wstanie poradzić sobie z problemami. Nie potrafi sobie poradzić w rozmowie z Anglikami. Dlatego Richard wolał, aby chłopcy rozwijali się w kraju, gdzie się urodzili, gdzie wszystko było dla nich prostsze.
"Nie mazgai się." – pomyślał, patrząc na zachowanie syna. Licząc, że zachowa się jak na mężczyznę przystało i przyjmie na klatę konsekwencje za wywiad.
Charles nie chciał dopuścić do siebie myśli o tym, że wspominany Isaac może być czarodziejem, który go sobie wykorzystał. Taka jednak była prawda.
- Zaproponował ci wywiad? Bo nie chce mi się wierzyć, że sam byś wyszedł z taką propozycją. Wspomniałeś, że powodem zamieszania przy naszym straganie było zachowanie Isaaca Bagshota. Pokazałeś mu produkt a on co zrobił? Czy on Cię wtedy szanował? Spójrz prawdzie w oczy synu. Wykorzystał Twoją słabość.
Pozostawała jeszcze kwestia zdjęć. Charles na nich nie wyglądał jakby się bał? Był wystraszony? Tutaj także można było zastanowić się, czy ktoś postanowił wyglądać jak on, korzystając z eliksiru wieloskokowego, czy może syn padł ofiarą jakiegoś uroku?
- Tego nie da się odkręcić, Charles. To poszło w świat.
Wyjaśnił krótko. Można byłoby próbować ze sprostowaniem. Zastraszaniem wydawnictwa. Tylko jaki to miałoby sens? Najpewniej żaden.
Richard powrócił wzrokiem na treść wywiadu, chcąc przeczytać jeden fragment.
- "Młody przedsiębiorca, Charles Mulciber udowodni, że świece to nie tylko odważne dekoracje, ale również manifest równości i akceptacji.” O jakiej równości i akceptacji tu mowa?
Chciał usłyszeć co według Charlesa kryło się pod tymi słowami. Czy była tu mowa o pogodzeniu się obu społeczności? Czarodziejskiej z mugolską? Czy miało to mieć inne znaczenie? Na razie kwestię listów odpuścił. Do tego wróci później.