20.07.2024, 14:50 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.07.2024, 15:33 przez Isaac Bagshot.)
-Okej Charlie, w takim razie czego chciałbyś się napić? Ognistej? Kawy? Herbaty?- Odwrócił się w stronę wejścia do kuchni, żeby ukryć rozbawienie. Pamiętał jak jeszcze kilka tygodni temu, chłopak z przyjemnością pił mugolskie piwo i podpuszczany przez Leonarda, podrywał mugolki.
-Charlie, lepiej żebyś nie mówił tak o mugolach przy innych ludziach.- Przypomniał mu, ponieważ już raz przeprowadzili taką rozmowę. Wiedział, jakie chłopak miał podejście do niemagicznych. Jeśli się zaprzyjaźnią, to Isaac na pewno spróbuję wpłynąć trochę na jego poglądy. Nie krył się z tym, że traktował mugoli na równi z czarodziejami, a większość jego dorobku pisarskiego oparta była na korekcji pomiędzy dwoma tymi światami.
-Czyli zdecydowałeś się na wywiad?- Zapytał z kuchni, ostatecznie nalewając Mulciberowi zimnej coli do szklanki.-Znasz to czasopismo? Ten wywiad będzie musiał być odrobinę... kontrowersyjny.- Mówił.- To pismo dla kobiet, ale i dobra reklama, jeśli będziesz chciał ciągnąć ten biznes. Uważam, że warto. I to co powiesz, może mieć pozytywny wpływ na innych ludzie, wiesz?- Wychylił się z kuchni.-Mimka? Jesteś w domu?- Zawołał w stronę salonu, a Charlie mógł usłyszeć trzaśnięcie drzwiami i ciche kroki.
-Jesteś może głodny?
-Charlie, lepiej żebyś nie mówił tak o mugolach przy innych ludziach.- Przypomniał mu, ponieważ już raz przeprowadzili taką rozmowę. Wiedział, jakie chłopak miał podejście do niemagicznych. Jeśli się zaprzyjaźnią, to Isaac na pewno spróbuję wpłynąć trochę na jego poglądy. Nie krył się z tym, że traktował mugoli na równi z czarodziejami, a większość jego dorobku pisarskiego oparta była na korekcji pomiędzy dwoma tymi światami.
-Czyli zdecydowałeś się na wywiad?- Zapytał z kuchni, ostatecznie nalewając Mulciberowi zimnej coli do szklanki.-Znasz to czasopismo? Ten wywiad będzie musiał być odrobinę... kontrowersyjny.- Mówił.- To pismo dla kobiet, ale i dobra reklama, jeśli będziesz chciał ciągnąć ten biznes. Uważam, że warto. I to co powiesz, może mieć pozytywny wpływ na innych ludzie, wiesz?- Wychylił się z kuchni.-Mimka? Jesteś w domu?- Zawołał w stronę salonu, a Charlie mógł usłyszeć trzaśnięcie drzwiami i ciche kroki.
-Jesteś może głodny?