20.07.2024, 21:52 ✶
Stoisko Pani Zamfir
Kiedy brat wskazał na nią palcem, uniosła ręce do góry na znak niewinności. Basil pewnie nawet by się nie zorientował, gdyby wzięła świeczkę od kuzyna (jej pokój był zawalony dziwnymi znaleziskami) ale wolała go nie denerwować.
Skupiła się więc na przeglądaniu wywieszonych chust. Jej uwagę przykuła czerwona z kwiatowym wzorem, która mocno kontrastowałałaby z noszonym przez nią zielonym kombinezonem. Basil pewnie byłby gotów za nią zapłacić, ale Electra miała własne pieniądze i nie chciała być zawsze zależna od starszego braciszka (nawet jeśli byłoby to dla niej wygodne).
Jednak zanim jeszcze zdążyła odwrócić się w stronę kasy, Atreus już zdążył wręczyć sprzedawczyni pieniądze.
– Dzięki! – na twarzy Electry pojawił się szczery uśmiech. To było bardzo miłe z jego strony, zwłaszcza, że nie widywali się zbyt często. – Zrobiłeś dobry uczynek Atreusie; trzeba wspierać młodych przedsiębiorców. – skomentowała opowieść kuzyna, również puszczając do niego oczko.
Florence najwyraźniej też doceniła gest brata, chociaż Electra nie spodziewałaby się po niej kupna takich akcesoriów na prezent.
– Trzymaj się. Mam nadzieję, że zobaczymy się niedługo. – uścisnęła kuzynkę na pożegnanie.
Mając już w rękach kupioną chustę, postanowiła zawiązać ją sobie na głowie. Co prawda czerwone nakrycie głowy, żółte włosy i zielony kombinezon sprawiały, że wyglądała trochę jak sygnalizacja świetlna, ale nie przejmowała się tym zbytnio.
Kiedy brat wskazał na nią palcem, uniosła ręce do góry na znak niewinności. Basil pewnie nawet by się nie zorientował, gdyby wzięła świeczkę od kuzyna (jej pokój był zawalony dziwnymi znaleziskami) ale wolała go nie denerwować.
Skupiła się więc na przeglądaniu wywieszonych chust. Jej uwagę przykuła czerwona z kwiatowym wzorem, która mocno kontrastowałałaby z noszonym przez nią zielonym kombinezonem. Basil pewnie byłby gotów za nią zapłacić, ale Electra miała własne pieniądze i nie chciała być zawsze zależna od starszego braciszka (nawet jeśli byłoby to dla niej wygodne).
Jednak zanim jeszcze zdążyła odwrócić się w stronę kasy, Atreus już zdążył wręczyć sprzedawczyni pieniądze.
– Dzięki! – na twarzy Electry pojawił się szczery uśmiech. To było bardzo miłe z jego strony, zwłaszcza, że nie widywali się zbyt często. – Zrobiłeś dobry uczynek Atreusie; trzeba wspierać młodych przedsiębiorców. – skomentowała opowieść kuzyna, również puszczając do niego oczko.
Florence najwyraźniej też doceniła gest brata, chociaż Electra nie spodziewałaby się po niej kupna takich akcesoriów na prezent.
– Trzymaj się. Mam nadzieję, że zobaczymy się niedługo. – uścisnęła kuzynkę na pożegnanie.
Mając już w rękach kupioną chustę, postanowiła zawiązać ją sobie na głowie. Co prawda czerwone nakrycie głowy, żółte włosy i zielony kombinezon sprawiały, że wyglądała trochę jak sygnalizacja świetlna, ale nie przejmowała się tym zbytnio.