• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent

[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#22
21.07.2024, 15:43  ✶  

Czuł się źle i jednocześnie to uczucie się chyba pogłębiało. Astaroth wydawał się marnieć w oczach - na pewno marniały jego myśli. Marniały jego emocje. Gasł tak samo, jak kryło się za horyzontem słońce, któremu nie dane już było cieszyć żyjących za dnia. Mógł to złapać, podtrzymać? Zapalić żar na nowo? Chociaż na chwilę? Skupienie na herbacie, a poza herbatą co było w jego głowie? Zagadka gęstniała, a ta gęstość przytłaczała łowcę, a jego potencjalnej ofierze pozwalała się poczuć tak, jak czuła się łania, koło której położył się wilk. Piękna to była bestia, ciepła. Łania chciała legnąć na ściółce, na poduszkach z mchu, ogrzać się o miękkie futro i przekazać wielkimi oczami obraz świata łagodny i delikatny. Wilk zawsze będzie wilkiem - i bratanie się z jagnięciem nigdy nie powinno stanowić części jego marzeń. Snów - być może - lecz nie planów rzeczywistych. Nie wtopisz się w tło, nawet jeśli przywdziejesz na siebie owczą skórę, Wilku. Nie stracisz swoich kłów, chociażbyś wypił hektolitry tej herbaty. Nie odzyskasz człowieczeństwa, nawet jeśli uwierzysz, że możesz stać się bardziej człowiekiem. Część tego zawsze zostanie już pogrzebana w ziemi razem z ciepłem ciała, które nigdy nie powróci i oddechem, który nigdy nie zmiesza się z oddechem innego człowieka.

Rosnące napięcie, które już wcale nie kojarzyło mu się z czymkolwiek dobrym, wstawało na usta potrzebę wywołania imienia jarczuka leżącego (zgodnie z poleceniem) na swoim posłaniu. Ciągle nieco nerwowego, ale ta nerwowość przygasła przez delikatność i spokój prowadzonej między mężczyznami rozmowy. Czujność psa została nieco wyłagodzona. Uśpiona. Zawołanie go tutaj dodałoby mu pewności siebie. Byłoby przypomnieniem. Chciał ryzykować, że jednak Astaroth nad sobą nie zapanuje i dopiero wtedy sprawdzać, jakie konsekwencje by to ze sobą pociągnęło? Nie, oczywiście, że nie chciał. Nie chciał widzieć, jak jego jarczuk walczy z kimś, kto chciał być dobry, ale wszechświat go skorygował. Dobrze..? Wcześniej było w nim więcej negatywu - chyba Kostuchna, którą napotkał, dodała mu więcej wyrozumiałości. Nie istniała dobroć w śmierci, bo niemal każda była okrutna. Tylko niektórzy mieli szczęście dożyć zdrowej starości i umrzeć w spokoju, kiedy przyszedł na nich czas. Więc spoglądał na Astarotha, a mieszanka współczucia, żalu o to, co wyrządził mu świat i strachu stanowiła bardzo niezdrową mieszankę między potrzebą przytulenia go i dotknięcia a nakazaniem sobie, żeby nie przełamywać bliskości. Każdy ruch, każda myśl o ruchu, była znów okupiona strachem i niepewnością.

- Astaroth... - Wypowiedział jego imię cicho, z tą mieszanką emocji. Jakby to imię mogło wyrazić wszystko - a co naprawdę wyrażało? Chciał coś powiedzieć, pocieszyć go, ale zostało mu to przerwane, albo przerwał sam sobie, kiedy mężczyzna wstał. Trochę go to spłoszyło. Nakłoniło do zastanowienia się, czy ta rosnąca nerwowość nie była rosnącym głodem. A niepewność zachęcała do nie podejmowania trudnych tematów. Potwierdzenie tego przyszło ledwo chwilę później. Nie mógł. Dreszcz przeszedł go po karku. Te gwałtowne ruchy się rzeczywiście nie podobały stworzeniu, które wstało ze swojego posłania. Które teraz przesunęło się w ich kierunku, czujnie... na które Astaroth wpadł, a kiedy to zrobił to warkot pojawił się znów. - Duma, siad! - Laurent podniósł się z miejsca, spoglądając na dwójkę, która mierzyła się spojrzeniem. Jedna, druga sekunda - Duma szczeknął. A Laurent nie chciał robić żadnych jeszcze bardziej nerwowych ruchów w tej kotłowaninie. - Duma, SIAD. - Wiedział, że jego głos teraz musiał wybrzmieć zdecydowanie, ale w jego własnym mniemaniu - chyba nie wychodziło to wcale tak dobrze. - Astaroth, proszę... - Laurent nawet nie zdążył dokończyć, bo Duma skoczył. Prawie sto kilo żywej masy uderzył łapami w Astarotha, ujadając wściekle. - DUMA! - Teraz już blondyn zaniechał delikatnych i ostrożnych ruchów. Po prostu rzucił się do jarczuka, próbując go odciągnąć.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (6736), Laurent Prewett (8788)




Wiadomości w tym wątku
[22-23.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 12.07.2024, 23:16
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 10:53
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 12:45
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 13:54
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 16:33
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 17:55
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 13.07.2024, 22:29
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 13.07.2024, 23:32
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 00:14
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 09:57
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 16:45
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 17:28
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 14.07.2024, 18:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 14.07.2024, 21:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 15.07.2024, 22:42
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 16.07.2024, 17:36
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 16.07.2024, 21:28
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 17.07.2024, 11:41
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 17.07.2024, 22:02
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 18.07.2024, 17:22
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 20.07.2024, 16:33
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 21.07.2024, 15:43
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Astaroth Yaxley - 21.07.2024, 18:25
RE: [21.07.1972] I keep fading off the route - Astaroth x Laurent - przez Laurent Prewett - 21.07.2024, 20:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa